Musisz mi powiedzieć dlaczego ?
Emily spojrzała na Harrego zachowanie zbyt poważnie .Przynajmniej tak jej się wydawało ,może poważnie chiał ją tylko przytulić .Nie mogła być pewna ,musiała wierzyć mu na słowo .Zresztą nie miała nic przeciwko temu ale bała się ,że ich związek będzie opierał się tylko na jednym . Tego chciała uniknąć .
-Ja już wiem co miałeś na myśli .-Emily oczywiście dalej kontynuowała swoją pierwszą myśl ,bo nie chciała go przepraszać ,że tak zareagowała .Harry popatrzył na nią z dziwnym wyrazem twarzy i zaśmiał się .
-Chyba sobie żartujesz !Wiem co mówię .-Powiedział stanowczo .Jej zachowanie było naprawdę nie miłe w stosunku do niego .Może nie przyznał się do końca jakie miał zamiary ale wiedział ,że nie ma zwyczaju ją przyciskać i namawiać do czegoś jeżeli tego nie chce .Po prostu jeżeli nie miała na to ochoty mogła powiedzieć w prost ,a nie oskarżać go nie wiadomo o co . Przecież nie mogła przewidzieć co kryje się w jego głowie .
-Przestańmy już o tym rozmawiać ! -Powiedziała Emily ,która nie chciała wszczynać awantury .
-Dlaczego mamy o tym nie rozmawiać ?Emily za kogo ty mnie masz ? Jeżeli mam być szczery to może przez chwilę o tym pomyślałem ale jestem tylko chłopakiem .Jeżeli coś jest nie tak możemy porozmawiać .Chcę żebyśmy byli szczerzy wobec siebie . -Harry powiedział to jednym ciągiem i czekał aż Emily powie mu coś sensownego .Emily wyraźnie się zdziwiła ,teraz zupełnie nie wiedziała co ma powiedzieć .Pomyślała ,że jeżeli nic nie powie to będzie kolejny dowód na to ,że Emily jak zwykle unika tematu.W końcu wzięła się na odwagę i powiedziała ;
-Ja po prostu nie chcę ,żeby nasz związek oparty był tylko na seksie .-Tego Harry się nie spodziewał .W ogóle coś takiego nie przyszło mu do głowy .
-Emily za kogo ty mnie masz ? Jak w ogóle mogłaś być tak pomyśleć ? Skoro mi nie ufasz ja nie widzę sensu robienia kolejnego kroku . -Powiedział Harry ,a Emily była zdumiona ,że mówi coś takiego .Dla niej te słowa oznaczały ;Jeśli ma tak być to z nami koniec .Poczuła się przestraszona ale nie nie dawała tego po sobie poznać .
-Dobra skończmy temat . -Powiedziała i nie chciała wszczynać awantury .
-Dlaczego ? Nie możemy o tym normalnie porozmawiać ? -Zapytał . Emily wiedziała ,że jak znów umilknie Harry będzie miał kolejny dowód na to ,że unika tematu.
-Ufam ci ! -Powiedziała wzdychając.
-Jakoś nie słyszę w twoim głosie entuzjazmu .-Emily oczywiście gotowała się już ze złości ale nie chciała wybuchać .Nie odzywała się tylko patrzyła mu prosto w oczy i chciała tylko ,żeby przestał o tym mówić .
-Pójdę spać do Zayna . -Powiedział Harry i teraz naprawdę ją wkurzył .Jego zachowanie coraz bardziej przypominało dziecko .
-Jak chcesz! -Powiedziała zdenerwowana i nie zatrzymywała go ,bo tak jak i on unosiła się dumą .Mieli podobne charaktery i to nieco gryzło się ze sobą .
Harry poszedł w stronę drzwi kiedy Emily powiedziała ;
-Zayn pewnie jest z Caroline i nie wiem czy to miłe z twojej strony wpieprzać się im do łóżka .-Harry miał nadzieję ,że Emily karze mu wracać ale jak widać mylił się .
-Będę spał na kanapie .-Powiedziała i nie dał tego po sobie poznać . Harry wyszedł ,a Emily wzdychała na jego zachowanie . Tak bardzo ją wkurzał .Jednak przestała się unosić i wyszła za Harrym . Otwierała drzwi bardzo powoli ,żeby nie wyglądało na jakąś zdesperowaną .Kiedy Harry ją zobaczył obrócił się i powiedział z lekką nadzieją w głosie ;
-Co chciałaś ? -Emily miała już go zawołać ale sama nie wiedziała czemu powiedziała coś innego .
-Idę do Ann . -Odpowiedziała i poszła przed siebie . Harry patrzył na nią i nie wiedział co robi .
-To ty chyba nie w tą stronę . -Powiedział .Emily faktycznie nie szła tam gdzie trzeba . Zrobiło jej się głupio i złapała się za głowę .
-No dobra ! -Powiedziała z oburzeniem ale już po chwili zniżyła swój ton głosu.
-Wracaj do pokoju i nie wygłupiaj się! -Powiedziała .
-Wiedziałem .-Najlepsze w tym wszystkim było to ,że nie potrafili się długo kłócić .Harry wrócił do pokoju ale położył się nieco dalej i zasnęli obojętni wobec siebie . Rano czekało na nich śniadanie .Emily nie budziła Harrego .To nie znaczy ,że jak raz go zawołała nie będzie mu ciągle ustępować . Postanowiła ,że będzie starać się być bardziej stanowcza ,bo to jej akurat coraz bardziej nie wychodziło .Nigdy nie była taka uległa ale przy Harrym po prostu się nie dało .W kuchni nikogo nie było .Zastanawiała się gdzie wszyscy się podziali .Nie miała na to ochoty ale była do tego zmuszona . Musiała wrócić i zapytać Harrego czy nic o tym nie wie.Oczywiście nie mogła go dobudzić ,bo spał i nie reagował na to co mówi .
-Przydał by się Niall z gitarą . -Pomyślała Emily i zaczęła wszystkich szukać ,a go zostawiła w spokoju .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz