Dlaczego ?
Harry zaczął pomału ściągać Emily spodnie . Nie przestawali na pocałunkach .Emily dotykała Harrego a on ją.w końcu doszli do momentu kiedy byli kompletnie nadzy .Harry leżał na Emily i zaczął dotykać rękami jej nagich piersi .Emily w ogóle nie czuła się skrępowana wręcz przeciwnie była podekscytowana.Stykali się koniuszkami warg a ona jeździła dłonią po jego plecach .Emily słyszała jak Harry nabiera powietrza .A jego głos przypominał dyszenie . W tym momencie Harry usłyszał pukanie w drzwiach .
-Kurwa .-Powiedział speszony .Widać było ,że jest bardzo napalony na Emily . Harry myślał ,że jak nie otworzą ten ktoś zaraz z tamtąd pójdzie .Jednak jego myśli i przeczucia były mylne .
-Harry jest u ciebie Emily?-Pytała Julliet .Emily nie wiedziała jak ma się zachować ,bo była goła .Teraz poczuła się speszona i nie wiedziała czy ma wstać a może zrobić coś innego . Harry przejął inicjatywę i powiedział ;
-Julliet ,nie ma ze mną Emily .-Powiedział nie otwierając drzwi .
-Nie wiesz gdzie może być ?-Nie przestawała na jednym pytaniu .Harry był nieco zdenerwowany .
-Nie wiem ,nie widziałem ,nie słyszałem ,nic nie wiem .-Powiedział aby uniknąć zbędnych pytań .
-Pokłóciliście się ?-Zapytała Julliet .Harry myślał ,że zaraz przeskoczy sam siebie .
-Dobra jest .-Powiedział szeptem Harry spoglądając na Emily .
-Julliet daj mi spokój . -Powiedział Harry aby w jakiś sposób zakończyć rozmowę .
-Nie chcesz pogadać .-Zapytała .Harry zaczął się po cichu śmiać .
-Precz .-Krzyknął poważnym głosem ale śmiał się do Emily . Emily popatrzyła na Harrego i powiedziała ;
-Właściwie to pójdę z nią porozmawiać .Może to coś poważnego .-Co ? Pomyślał Harry . Widać było, że poczerwieniał ,bo było mu głupio .Myślał ,że Emily też tego chce i chciał jak najszybciej spławić Julliet .Jak widać była to doskonała okazja dla niej żeby się z tego wyplątać .Pomyślał .
-Pewnie .-Powiedział Harry i udawał ,że nie miało to dla znaczenia. Tak naprawdę miał wielką nadziję ,że w końcu to zrobią . Nie chciał jej wykorzystać po prostu myślał ,że to odpowiedni moment .Przez chwilę czuł się dziwnie . Można powiedzieć ,że odrzucony ale w gruncie rzeczy przecież może jeszcze poczekać .Emily poszła do Julliet ,która siedziała sama w pokoju.Weszła do środka i zapytała co się stało . Julliet najbardziej ze wszystkich dziewczyn ufała Emily więc postanowiła ,że właśnie jej to powie.
-To ja .To ja sprzedałam te zdjęcia .Jest mi strasznie głupio . Nie wiem co powiedzieć .-Powiedziała w pośpiechu .
-Tak . -Jej reakcja była uniwersalna i zwyczajna jak na wszystko . Emily nie przestawała myśleć o nagim Harrym .Zastanawiała się dlaczego właściwie poszła .
-Czy ty mnie w ogóle słuchasz ? -Zapytała Julliet ,która nieźle się w wkurzała .
-Co ?To ty wrzuciłaś te zdjęcia do internetu ? -Emily w końcu obudziła się .
-Nie wrzuciłam tylko sprzedałam . Potrzebowałam kasy . -Powiedziała ,wstała i zaczęła chodzić w kółko .
-Jak mogłaś coś takiego zrobić? -Pytała Emily . -Przecież mogłaś powiedzieć pożyczyłabym ci kasę .Przecież? wiesz . -Do Emily jakby dotarł dopiero ten fakt .
-Nie mówię o drobnej kasie . -Rzuciła Julliet . Emily popatrzyła na nią i zapytała ;
-A na co ?
-Nie ważne na coś na co cię nie stać .-Emily powoli zaczęła się robić coraz bardziej wkurzona wiedziała ,że gdy dowiedzą się o tym chłopacy jej przygoda z Harrym tak szybko się skończy jak i się zaczęła . Złapała się za głowę i przestała się wydzierać.
-Julliet ? -Zapytała.
-Co ?
-Chyba nie chcesz mi powiedzieć ,że to na to co ostatnio ? -Emily bała się o Julliet ,przesadza z zabawą . Nie chciała ,żeby miała z tego powodu kłopotów .
-Nie rozmawiajmy już o tym .-Powiedziała po czym zapytała -Obiecasz mi ,że nikomu nie powiesz ? -Emily przytuliła Julliet i powiedziała ;
-Obiecuje ale obiecaj mi ,że już więcej tego nie zrobisz .Żadne świństwo nie jest tego warte . -Julliet popatrzyła na Emily i powiedziała ;
-Obiecuję .Jest mi naprawdę głupio .
-Czy ja dobrze slyszłam ? -Powiedziała Madleain ,która była w łazieńce i wszysko podsłuchiwała .
-Jak mogłaś podsłuchiwać ? -Oburzyła się Julliet .
-Jak mogłam podsluchiwać ? To lepiej ty mi powiedz jak mogłaś to zrobić? -Powiedziała Madelain .
-Boże wszystko się wyda . -Powiedziała Julliet ,która powoli zaczynała płakać .Szła w stronę drzwi . Madelain zareagowała ;
-Co to w ogóle ma znaczyć ? Mam rozumisz ,że mi nie ufasz ? Fajnie . -Madelain mówiła coraz głośniej i głośniej .
-Przestań ktoś nas usłyszy . -Powiedziała po ciuchu Emily .
-To będzie nasza tajemnica .-Powiedziała Julliet,a dziewczyny obiecały ,że nic nikomu nie powiedzą.Emily przestała myśleć o Harrym i po aż drugi pomyślała ,ze jest coś o czym nikt nie wie tylko ona . Tym razem nie jest sama ,bo Madelain też w czymś siedziała .Emily postanowiła ,że postara się przez resztę dnia unikać Harrego było jej głupio . Nie miała z tym jakiegoś problemu ale czuła się nie fair w stosunku do niego .Miała nadzieje ,że go nie spotka zamknęła się w pokoju objadała się ciastkami razem z Ann i Caroline . Ogladały jakieś beznadzjene seriale .
-Dlaczego nie jesteś z Zaynem ? -Zapytała Emily kierując to pytanie do Caroline .
-Wiesz która godzina ?-Zapytała Caroline śmiejąc się .Powinnyśmy teraz spać a siedzimy i się obżeramy . Co miałabym robić z nim o tej godzinie ? -Zapytała Caroline i zaczęła się smiać. Emily poczuła się nieco speszona ,bo skojarzyła to odrazu z przed paro minutową sytuacją z Harrym .
-Nie wiem .Na pewno nie o tym o czym myślisz .Świnio .-Zaśmiała się Emily wyrywając jej z rąk ciastko .Wyglądała na bardzo dziwną .
-Masz coś do ukrycia ? -Zapytała Ann patrząc podejrzanie .
-NIEEE -Zaśmiała się .
-Czyli to nie to znaczy tak ? -Powiedziała Ann . Emily przestała się śmiać i zrobiła poważną minę nie chciała z nimi rozmawiać na takie tematy . Czytała by się niezręcznie .
-Nie to znaczy nie .-Powiedziała .
-Dobra ,żartuję sobie . -Powiedziała Ann .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz