czwartek, 21 czerwca 2012

(39)



Skąd to wiesz ? 

W szpitalu okazało się ,że to nic poważnego . Zayna zaraz mieli wypisać ze szpitala . Okazało się ,że złamał rękę. Potknął się o krawężnik i nie skończyło się to dla niego dobrze .Emily myślała ,że Mark coś zrobił Zaynowi i dlatego znalazł się w szpitalu ale jak się okazuje to tylko niefortunny wypadek . Mark nie miałby szans z Zaynem przynajmiem sam się tak zarzekał kiedy myśleli ,że coś mu zrobił. Oczywiście Harry zajął się Markiem a Zayn tylko pojechał z nim .Nie wtrącał się ,bo to nie było by sprawiedliwe .Emily odetchnęła ,że skończyło się tylko na kilku siniakach .Bała się ,że Harry  narobi sobie problemów .W prawdzie nie wiedziała ,gdzie Harry może teraz być ale nie czekała dłużej i zapytała o to Zayna.Powiedział jej ,że czeka na nią przed szpitalem . Zayn zdążył już poinformować Harrego ,że Emily znajduje się w tym miejscu .Na początku Zayna zachowanie bardzo wkurzało Emily ale to pewnie tylko dlatego ,że był jego dobrym kumplem.Caroline trzymała Zayna pod ręką i wychodzi ze szpitala, a z nimi Emily .
-Przepraszam ,że tak się zachowywałem ale sama widzisz .O niczym nie wiedziałem . -Powiedział,a Emily znów przypomniała sobie starego Zayna . 
-Nie ma sprawy .-Emily teraz nie zwracała na to uwagi ,bo chciała oddać Niallowi kluczyki do samochodu ,które włożyła do torebki .Nie było na to szans .Zniknął gdzieś z Ann .Emily nie miała ochoty i zamiaru go szukać ,bo zobaczyła Harrego .Był w idealnym stanie . Jak widać Mark nie miał z nim szans .
-Musiałeś to robić ? -Zapytała Emily ,a Harry popatrzył na nią .
-Nie musiałem ale chciałem .Nie chcę słyszeć już nic na ten temat . -Powiedział Harry i przytulił Emily dotykając ją po pośladkach . Wcześniej tak nie było ale jak widać ich związek nabrał rozmachu .Emily zaśmiała się na jego gest i powiedziała ;
-Teraz już zawsze będziesz mnie macał po dupie na przywitanie ? -Zapytała śmiejąc się przy tym .Widać było ,że teraz już nic nie mieli przed sobą do ukrycia.
-Musisz mnie zawstydzać ? -Powiedział Harry .I przyciągnął ją do siebie bliżej i bliżej .Emily nie czuła się zawstydzona ale towarzyszyło jej dziwne uczucie.
-Jak ci się wczoraj podobało ? -Harry sam nie wiedział dlaczego zadał to pytanie .Zrobiło mu się nieco głupio . Emily była zdumiona ,że o coś takiego pyta . 
-Przestań . -Powiedziała zawstydzona ,a Harry zaczął się śmiać.Harry chciał zabrać ze sobą gdzieś Emily . Przecież nie będą siedzieć przed szpitalem .
-Muszę dać Niallowi kluczyki . -Powiedziała Emily ,a Harry wziął Emily za rękę ciągnąc w swoją stronę. 
-Daj spokój ,pewnie świetnie się bawią . -Powiedział ,a Emily nie wiedziała co ma na myśli . 
-Jak pojadą do domu ? -Zapytała ,a Harry wzdychał . 
-Nie będą tego potrzebować. -Emily teraz zorientowała o czym mówi Harry . 
-O czym ty myślisz .-Harry wziął kluczyki i poszedł do restauracji do której Niall zaprosił Ann .Udawali dobrych przyjaciół i nic więcej ale Harry wiedział o co chodzi .Jak widać udawanie słabo im wychodziło .Skoro Emily tak bardzo się tym przejmuje poszedł do restauracji i kazał mu je przekazać .Wiedział ,że umówili sie tam na 17 .Kiedy wrócił Emily czekała na niego na ławce a w okół niej było już mnóstwo osób .Fanki Harrego zadawali jej mnóstwo pytań . Pytały czy zdradziła Harrego .
-Odejdźcie . -Powiedział Harry i chciał zabrać ją  stamtąd ale dziewczyny oczywiście nie odpuściły . Podpisywanie autografów ,robienie zdjęć zajęło mu kolejne pół godziny .Harrego takie sytuacje już nienudziły ,a wkurwiały . Kiedy udało im się opuścić tłum tych dziewczyn Harry odetchnął z ulgą .Emily nie nawiązywała już do pytań jakie parę minut padły i do innych rzeczy związanych z fanami Harrego . 
-Dobrze ,że dałeś mu te kluczę .Przynajmiej nie będzie miał do mnie pretensji .-Powiedziała Emily i znów gadała o Niallu . Harry nie miał ochoty słuchać o nim ,bo chciał się zająć tylko nią . 
-Emily ? Naprawdę myślisz ,że te kluczyki były mu potrzebne ? Gdyby tak bardzo mu na nich zależało pilnował by je jak oka w głowie .-Emily nie wiedziała o co w tym momencie chodzi Harremu . 
-Przecież nic nie mówię .-Powiedziała ,a Harry kontynuował . 
-Chciałem ci tylko uświadomić ,że widocznie nie znasz dobrze swojej koleżanki . -Czy Emily dobrze myślała o co chodzi Harremu ? 
-Przecież powiedziała mi ,że z Niallem nic ją nie łączy .Rozumie to ,że są tylko przyjaciółmi . -Emily dalej starała się postawić na swoim . 
-Tak ? To powiem ci ,że mieli ten pierwszy raz za sobą szybciej niż ci się wydaje . -Emily teraz była wyraźnie zdziwiona . 
-Co ? -Zapytała ,a Harry złapał się za usta dłonią .
-Ups .Wygadałem się . Zmieńmy temat .Sama z nim o tym porozmawiaj .-Harry nie chciał już więcej słyszeć imienia Ann i Niall . Przynajmiej nie dzisiaj . Zaprosił ją do restauracji i chciał powiedzieć jej coś co naprawdę ją zszokowało .
-Emily ? Nie wydaje ci się ,że spędzamy razem zbyt mało czasu  ? -Zapytał Harry ale nie czekał na odpowiedź tylko mówił dalej .
-Postanowiłem ,że nie chce już śpiewać .Nie mam na to czasu .-Emily teraz nie wiedziała co powiedzieć . Wszystko wydawało jej się w porządku i nie myślała wcale ,że spędzają ze sobą za mało czasu .
-Harry ? Nie możesz tego zrobić. Mamy dla siebie wystarczająco czasu . -Emily wyraźnie była przestraszona . 
-To nawet nie o to chodzi ja już mam tego wszystkiego dosyć. Chcę być normalnym człowiekiem .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz