Będzie dobrze .
Emily nie mogła wiedzieć jak to wszystko się skończy ale przeczuwała ,że nie wyniknie z tego nic dobrego . Czuła się jakby cała wina została zrzucona tylko na nią .Emily była cała roztrzęsiona ,weszła do windy i wcisła guzik ,który służył do jej zatrzymania . Chciała pobyć sama , w jakiś sposób oderwać się od rzeczywistości .Pomyślała ,że to najlepsze miejsce i nikt nie będzie w stanie jej znaleźć .Przynajmiej na jakiś czas. Usiadła na krześle i przejrzała się w lustrze ,które było zawieszone na bocznej ścianie .Widziała tylko rozmazane oczy i brudne policzki po ,których spływał tusz. Pomyślała ,że wszystko się wali .Chce żeby było tak jak kiedyś .Powiedziała po ciuchu sama do siebie i spuściła głowę w dół .Przez jakiś czas Harry z Julliet i Madelain szukali jej . Nikt nie wiedział ,gdzie może być,a żadne z nich nie wpadło na tak idiotyczny pomysł jak Emily .Harry już zdążył dowiedzieć się o całej kłótni ,bo trudno nie było jej usłyszeć. Dziewczyny wydzierały się tak głośno ,że było je słychać na całym korytarzu .Madelain i Julliet były nieco podenerwowane faktem ,iż Emily nie powiedziała im o Caroline ojcu ale nie chciały dobijać ją do samego końca .
-Pewnie wyszła gdzieś na zewnątrz .-Powiedziała Madelain i poszły z Julliet do pokoju . Harry został sam na korytarzu i martwił się o Emily .Niczego więcej nie pragnął ja móc ją pocieszyć .Jednak nie miał zielonego pojęcia gdzie może się znajdować .Mogło by się wydawać ,że najlepszym rozwiązaniem było by zadzwonić i zapytać ale Emily nie odbierała telefonu .Przez korytarz przechodził Niall .Harry zauważył ,go i zapytał czy przypadkiem jej nie widział .
-Nie widziałem ,ale wiem ,że jakiś idiota zamknął się w windzie i teraz nie można z niej skorzystać .-Powiedział Niall .
-Kiedy ostatnio ją widziałeś? -Zapytał Harry ,który nie wpadł na to ,że tym idiotom o którym mówi Niall jest właśnie Emily .
-Wtedy kiedy ty .Zaraz po śniadaniu znikła z pola widzenia .-Powiedział Niall i przygryzł jabłko jakby nie był wzruszony całą sytuacją .Tymczasem Emily wiedziała ,że musi w końcu z tamtą wyjść .Przecież nie będzie siedzieć tam godzinami i użalać się nad sobą .Emily przetarła oczy chustką którą miała w kieszeni,nabrała głębokiego powietrza i postanowiła ,że będzie silna .Kiedy winda się otworzyła zobaczyła Niall stojącego
tuż na przeciwko niej .
-To byłaś ty ?To ty siedziałaś przez tyle czasu w windzie ?-Zaczął śmiać się Niall . Emily nie było wcale do śmiechu i jego żarty , jaki kolwiek śmiech nie był teraz wcale na miejscu . Emily popatrzyła tylko na niego z uniesioną głową i przeszła nie wzruszona .
-Harry cię szuka .-Dopowiedział jeszcze Niall . Emily nawet nie obróciła się i poszła przed siebie .Weszła do swojego pokoju i chciała jak najszybciej połozyć się do łóżka . Jednak jak widać nic z tego ,bo Harry chyba stwierdził ,że najlepszym rozwiązaniem będzie to jak na nią poczeka .
-Możesz iść Harry . -Mówiła ,a słowa przypominaly rozkaz . Harry jednak nie posłuchał tego co mówi Emily .
-Znowu widzisz jak płaczę .Wiecznie mam jakiś powód do płaczu pewnie myślisz ,że mam jakąś depresję i jestem jakąś idiotką .-Dodała Emily . Harry siedzial zdumiony i dokładnie słuchał słów jakie mówi .
-Jak możesz tak mówić ? Nawet przez chwilę nigdy tak nie pomyślałem .Przyszedłem tutaj ,bo chciałem ci pomóc .-Harry jak zwykle umiał powiedzieć coś co poprawiała jej humor .
-Obiecuję ,że już nigdy tak nie powiem .To też cię pewnie już wkurza . -Harry złapał się za głowę .
-Proszę cię nie mów już nic . -Powiedział i patrzył na Emily ,która zrobiła smutną minę .Podeszła o niego i usiadła na kolanach .
-Harry wiesz ,że ja cię kocham . -Harry popatrzył na nią i powiedział;
-A ja nie ? .-Zaśmiał się i zaraz dodał -Nic nie jest twoją winą i musisz to sobie zapamiętać .Każdy popełnia błędy .
-W takim razie jak mam się teraz zachować ? Co mam powiedzieć ,żeby było wszystko w porządku ?-Pytała Emily .
-Nic Ann na pewno sama dojdzie do wniosku ,że nie tylko ona była bez winny i jak to przemyśli wszystko będzie tak jak kiedyś .-Powiedział Harry . Emily czuła nieco lepiej a jego obecności sprawiała ,że dawał jej poczucie bezpieczeństwa. Emily uśmiechnęła się ostatni raz do Harrego . Ponieważ właśnie teraz miał jechać do szpitala do wujka . Musiał spędzać z nim teraz wiele czasu ,bo jego czas własnie dobiegał końca .Emily postanowiła ,że wybierze się z nim .Dzoewczyny nie mogły jechać ,ponieważ jak narazie spotkania przygotowane były dla najbliższych . Dopiero potem można było mówić o dalszych osobach . kiedy Emily z Harrym znalazła się w szpitalu na korytarzu siedziała Caroline z Zaynem .Caroline miała opartą głowę o ramię Zayna i spała .Nie była jeszcze w środku u ojca ,bo mogli wejść dopiero za parę godzin . Caroline chciała poczekać .
-Jak ona się czuje ? -Zapytał Harry .Zayn delikatnie przełożył dłoń przej jej ramię i powiedział ;
-Myślę ,że nie jest w najlepszym stanie. -Powiedział Zayn ,Starał się mówić bardzo chicho ,żeby jej nie obudzić .Emily zostawili Zayna i Caroline samych . Postanowili ,że poczekają w osobnym pomiszeczeniu . Zeszli na dół do kawiarni i zamówili kawę . Wizyta była dopiero za pół godziny .Harry postanowił ,że wejdzie po Caroline .Nie będzie jej przeszkadzać w końcu jest jej ojcem.Wyglądało na te ,że Emily znów zacznie płakać wtedy Harry zareagował ;
-Przestań !
-Nie mogę .Nie potrafię cieszyć się wiedząc ,że ona cierpi . -Powiedziała .
-Możesz być z nią ale nie możesz w taki sposób reagować . Wiem to naprawdę bardzo ciężkie kiedy się o tym dowiedziałem na początku też byłem taki i zachowywałem się w podobny sposób ale w końcu zrozumiałem ,że nie odwróci się czasu . -Emily znowu uśmiechnęła się i powiedziała ;
-Dobra postaram się być taka jak ty . Emily nie mogła uwirzyć ale do Harrego znów dzwonił Louis i znów coś od niego chciał . Emily zrobiła ponura minę i nie ukrywała ,że denerwowało ją to.Gadali przez dłuższy okres czasu .Emily myślała ,że zaraz wybuchnie powoli przestawała go lubić . Wyrwała Harremu telefon i powiedziała ;
-Louis ? Możesz przestać nam przesadzać . Tym razem gniewam się i to bardzo . -Emily wyłączała telefon i oddała go Harremu . -Nie ukrywam wkurzyo mnie to .On coś ciągle od ciebie chce .-Powiedział Emily do Harrego . Harry popatrzył na nią i powiedział :
-Ja tez już mam go dosyć .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz