Dlaczego tak ?
-Jeszcze się pyta ? -Emily wybuchła kiedy to usłyszała . -Masz czelność jeszcze tak powiedzieć !? -Kontynuowała .Zayn zaśmiał się kpiąco i to naprawdę go rozbawiło .
-Czego ty chcesz Emily ?-Zapytał ,a Emily coraz bardziej się dołowała ,bo nie miała pojęcia dlaczego jest taki nie miły w stosunku do niej . Miała ochotę roznieść Zayna .
-Zayn co ja ci takiego zrobiłam? Za co mnie tak nienawidzisz ? Skoro Harry nie chce ze mną być nie mogę sobie ułożyć życia ? -To pytanie było nie logiczne dla Zayna i reszty . O czym ona mówi .-Zastanawiali się .
-No i o czym ty teraz mówisz? -Powiedział Zayn .Mark zauważył ,że Emily rozmawia z nimi i jak najszybciej chciał ją stamtąd zabrać .Nie chciał ,żeby Emily dowiedziała się jaka jest prawda . Teraz już nikt nie miał pojęcia o co w tym chodzi .Emily nie miała ochoty słuchać jak Zayn dalej ją obraża. Poszła z razem z Markiem .
-Nie no ja nie mogę na to patrzeć .Co ona w ogóle wyprawia ? -Zayn był tak wkurzony ,że wyszedł przed dom . Caroline poszła z nim i już nie wrócili . Zayn nie miał ochoty siedzieć tam ani minuty dłużej .Pojechali do Harrego .Zayn nie chciał pozwolić na to ,żeby teraz siedział sam . Już wcześniej wolał pojechać gdzieś z Harrym i resztą niż przyjeżdżać tutaj na jej zawołanie .Niestety ale reszta też nie siedziała tam długo .Zaraz po Zaynie Madelain i Julliet razem z Liamem pojechali do Harrego . Jedynymi osobami jakie zostały na imprezie i były dla Emily miłe był Niall ,Louis i Ann .Nikt nie zwrócił jakiejś szczególnej uwagi na to co przed paroma minutami mówiła Emily . Jedynie Ann nic tu nie pasowało .Odeszła od Nialla i poszła porozmawiać z Emily .Zobaczyła ją razem z Markiem .Podeszła i powiedziała ;
-Emily musimy pogadać . -Emily na te słowa zerwała się z sofy i wstała na równe nogi .Myślała ,że ktoś w końcu wyjaśni jej o co w tym chodzi .Mark ingerował we wszystko co robiła .Nie chciał ,żeby Emily z nią rozmawiała powód był jeden .
-Musisz nam teraz przeszkadzać ! -Oburzył się i wyglądał na lekko przestraszonego .
-O co ci chodzi ? Nie mogę z nią porozmawiać ?-Ann zauważyła ,że Mark coś ukrywa .Emily stała jak popychadło i nie odzywała się ani słowem .
-Emily ? Nie pozwalaj mu sobą popychać ! Nie jesteś jego własnością prawda ? -Zapytała .
-Pewnie ,że nie . -Powiedziała i szła w stronę Ann kiedy Mark odezwał się nieco milej .
-Nie możecie porozmawiać później ? Naprawdę czujesz się jak popychadło ? Nie chcę żebyś się tak czuła . -Mark łapał ją na miłe słówka i chciał przedłużyć swój czas. Myślał ,że Ann w końcu się odczepi. Emily zaczęła tłumaczyć ,że wcale się tak nie czuje . Ann chciało się już rzygać od tego słodzenia .
-Sranie w banie kurwa ! Ty mi lepiej powiedz Emily dlaczego powiedziałaś Harremu ,że wolisz Marka od niego ? -Emily była w szoku .
-Co ? Nic takiego nie było . -Powiedziała .-Kto ci tak powiedział ? -Zapytała .
-A jak myślisz ? Pytanie nie powinno brzmieć kto mi powiedział a kto Harremu to powiedział .-Ann nieco naprowadziła ją o co może chodzi . Emily popatrzyła na Marka i tego się nie spodziewała.
-Mark ?!Nie mów mi ,że to prawda ? -Emily czekała na odpowiedź .
-Oczywiście ,że nie . -Skłamał .
-Ha nie żartuj sobie kurwa ! Wiedziałam ,że coś kręcisz .W ogóle mi się nie podobasz ! -Powiedziała ,a Emily robiła się czerwona ze złości .Spoglądała na Marka i coraz bardziej zaciskała dłonie .
-Powiedziałeś mi,że mu się znudziłam ??-Mark był przestraszony .
-Emily inaczej nie mógł bym cię zdobyć.-Powiedział ,a Emily była taka zła ,że popchała Marka .Nie miała pojęcia ,że to może się tak skończyć .Wierzyła w każde jego słowo a to wszystko było udawane . Nic nie było prawdą .Może kochać też ją nie kochał ? -Pomyślała . Nic teraz nie mogła wiedzieć .Pobiegła do salonu w którym siedział Niall i Louis .Ann była razem z nimi ,bo w trakcie ich rozmowy nie chciała im przesadzać.Zamówiła taksówkę i powiedziała ;
-Zawieźcie mnie do Harrego . Na szczęście Ann naprowadziła delikatnie Louisa i Nialla jak sprawa stoi i nie musiała ją narażać na dziwne sugestie .Louis na szczęście potrafił bawić się bez alkoholu i zawsze był w gotowości . Nie jechali taksówką ,a Louisa autem . Niestety ale Niall był taki pijany ,że nie mógł samodzielnie trzymać się na nogach .Louis musiał jakoś wyprowadzić go stamtąd i umieścić w aucie .Niall jak zawsze po alkoholu miał dobry humor ale to nie był najlepszy moment na zabawę .Razem jechali do Harrego jedyne co nie pokoiło Emily to fakt ,że Zayn jest razem z nim .Wiedziała ,że przy nim nic mu nie wyjaśni ,bo Zayn nie da jej dojść do słowa i będzie cały czas się wtrącał .Louis obiecał ,ze zawoła Harrego na zewnątrz pod pretekstem pijanego Nialla .
-Tylko się nie wygadaj tym razem to poważna sprawa .-Louis popatrzył na nią dziwnie .
-Przecież jeszcze nigdy się nie wygadałem . -Emily burkła coś pod nosem i nie chciał już przypominać Louisowi sytuacji z przed paru miesięcy nie było na to czasu .
-Oczywiście ,że nie . -Powiedziała i czekała ,aż Louis go zawoła . Emily strasznie się denerwowała. Kiedy Harry zobaczył Emily odrazy zawrócił w stronę drzwi i powiedział ;
-Trzymajcie mnie ,bo ją normalnie zabiję . -Emily teraz widziała ,że sytuacja wygląda poważnie . Louis przymknął mu drzwi usiłując go zatrzymać .
-Poczekaj .
-Ciekawe na co .-Harry zwrócił się w jej stronę i powiedział .
-Co masz mi jeszcze coś ciekawego do powiedzenia ? Może poznałaś jakiegoś nowego Marka ,Davida ,a może kogoś jeszcze ? -Zapytał ,a Emily nie spowiedziewała się ,że Harry może być taki chamski .
-Harry nie przeginaj pały . Zaraz będziesz żałował .-Powiedział Louis .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz