Jak dobrze .
Emily już była taka zła na Harrego ,że miała ochotę krzyczeń mu w twarz .
-Zamkniesz się w końcu i przestaniesz ciągle nawijać ? -Zapytała bardzo stanowczo .Harry nieco umilkł ale nadal był nabuzowany i wściekły na nią . Najchętniej teraz trzasnął by jej drzwiami przed nosem i poszedł .Emily jedynie czego chciała to podejść i go przytulić . Przez tyle czasu nie miała okazji go dotknąć ale wiedziała ,że musi najpierw wyjaśnić o co chodzi .
-Możemy zostać sami ? -Zapytała i najwyraźniej chciała ,żeby Louis im nie przeszkadzam . Louis oczywiście od razu zrozumiał o co chodzi i chciał się stamtąd zmyć ale Harry złapał go za ramię i powiedział ;
-Ja nie mam przed nim tajemnic możesz mówić .-Emily wzdychała i zaśmiała się .
-Louis zrobisz to dla mnie ? -Pod tym kryło się ;idź już . Louis wiedziała ,że w niczym nie pomoże i nie odrazu chciał spełnić jej prośbę .
-Powiedziałem nie ! Głucha jesteś ,może mam ci powtórzyć ?! -Harry krzyknął tak głośno ,że Emily się przestraszyła .Rozpłakała się ,bo wydawał jej się bardzo agresywny . Wymachiwał rękami i ciągle krzyczał nie dał jej dojść do słowa . Na szczęście Louis w końcu zareagował .
-Harry przestań daj jej powiedzieć !-Harry w końcu posłuchał Louisa i nieco ostygł . Powiedział ,żeby poszedł.Zostali sami .
-Wysłałam do ciebie Marka ,żeby ci wytłumaczył i on powiedział ci całkiem co innego .-Emily w końcu powiedziała coś na temat .
-Tak ?To dlaczego z nim jesteś ? -Zapytał .
-Masz rację byłam .Podkreślam byłam . -Harry już chciał już jej przerwać ale Emily nie przestawała mówić nawet na chwilę i nie robiła przerw .-Wiesz co się dowiedziałam od Marka ? Powiedział mi ,że jesteś już mną znudzony i ,że mnie nie chcesz .Wiesz jak się wtedy czułam ? -Emily płakała kiedy to mówiła .
-Ale ja nadal nie wiem o co chodzi ? -Zapytał Harry i liczył na jakąś sensowną odpowiedź .
-Wysłałam do ciebie Marka ,żeby ci powiedział ,a właściwie wytłumaczył co miało znaczyć to zdjęcie .Nie chciałeś posłuchać mnie to myślałam ,że może on będzie w stanie mi pomóc .To w ogóle nie było tak .Mark poszedł któregoś dnia mnie odprowadzić ,bo powiedział mi ,że się zakochał w Julliet ,bo wiedział ,że ja nie chce się z nim spotykać ,a tak naprawdę kłamał ,żeby być blisko mnie . No i jak wracaliśmy to mnie pocałował i powiedział ,że mnie kocha .Ja odrazu go od siebie odepchałam ale jak widzisz dalszego momentu nie pokazali.-Emily starała się mówić najszybciej jak mogła . Chciała ,żeby Harry przestał krzyczeć i mogła w końcu mu wyjaśnić . -Wiem ,że to poplątane ale nie umie ci tego teraz wyjaśnić skoro krzyczysz do mnie i nie dajesz mi dojść do słowa .Nic nie poradzę ,że Mark to frajer i naopowiadał ci takich głupot ,żeby tylko się do mnie zbliżyć. -Harremu zrobiło się głupio .Nie wiedział czemu ale wszystkie słowa jakie powiedziała wydaly mu się wiarygodne i wierzył jej .Harry patrzył jeszcze przez parę sekund w podłogę i nie wiedział jak ma się zachować to było naprawdę głupie z jego strony .
-Przepraszam nie wiedziałem . -Wydusił to w końcu z siebie ale mówiąc to nie spoglądał na jej twarzy ,było mu zbyt głupio .
-Harry ? Przytulisz mnie w końcu ?-Zapytała Emily i nie chciała już mówić mu o swoich wywodach w stosunku do niego .Jedynie czego chciała to poczuć jego dotyk . Bardzo jej tego brakowało . Harry podniósł delikatnie głowe i uśmiechnął się z pod swoich bujnych ciemnych włosów . Wygadał naprawdę słodko . Emily nie mogła się już doczekać aż Harry do niej podejdzie ,a szedł bardzo powoli .Nie wiadomo na co liczył .Emily sama załatwiła to po swojemu.Nie chciało jej się czekać na niego więc sama go przytuliła . Harry odetchnął ,bo nie wiedział jak ma się zachować . Cieszył się ,że sama wykonała pierwszy ruch .
-Harry kocham cię ! najbardziej na świecie i przysięgam ,że Mark dla mnie nic nie znaczy . -Wcześniej Emily nie była by pewna co do swoich słów ale teraz już nie miała wątpliwości kto jest dla niej najważniejszy .-A ty Harry ? Kochasz mnie jeszcze ? -Zapytała .
-Glupie pytanie . -Powiedział i nadal nie mógł przestać czuć się głupio . -Emily nie wiedziałem naprawdę ,że to tak wygląda . Przepraszam cię . -Harry po raz drugi przepraszał Emily .Ona tylko pocałowała go i powiedziała ;
-Nie ważne . Zapomnijmy o tym .Ważne ,że teraz mi wierzysz . -Powiedziała ,a Harry pocałował ją w policzek chciał w usta ale teraz sam nie wiedział czy może . Jeszcze nigdy nie czuł się tak podle .
-Harry ? -Emily klepnęła go w ramię i powiedziała ;
-Czemu się tak dziwnie zachowujesz ? -Emily teraz już była szczęśliwa i czuła się tak jak pierwszego dnia kiedy go poznała .
-Jest mi głupio . -Powiedział i starał się nie parzyć jej w twarz . -Emily zlapała go ręką z tyłu głowy i gładziła po włosach .
-Przestań . Przecież nie mam ci nic za złe .-Harry w końcu nawiązał z nią kontakt wzrokowy .Jednak tylko na chwilę ,bo zaraz spuszczał go i parzył w ziemię.
-Wiem ale samemu przed sobą mi nawet głupio .-Emily uśmiechnęła się i powiedziała ;
-To niech nie będzie !-Emily starała się jak najskuteczniej otrząsnąć Harrego .
-Przestań się tak głupio zachowywać . Ja chce tego wcześńiejszego Harrego ,a nie ! -Emily śmiała się to mówić. Nie była pewna ale czy Harry płakał .Nie możliwe .
-Harry mi się wydaje czy płaczesz ? -Harry faktycznie zakręciła się łza ale tylko przez to ,że był szczęśliwy ,że tak to się skończyło nie wyobrażał sobie innego zakończenia .
-Wyadaje ci się . -Powiedział Harry śmiejąc się przy tym .I w końcu przestał się zachowywać się tak idiotycznie . Wziął Emily na ręce .
-Musimy teraz zostać sami . Muszę cię wycałować,wyprzytulać za ten czas który cię nie było . -Zaśmiał się Harry ,a Emily uśmiechnęła się do niego i powiedziała;
-Pewnie ,że musisz !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz