środa, 30 maja 2012

(17)


Jestem zmęczona

Madelain piła więcej i więcej aż w pewnym momencie przytuliła się do Liama i zasnęła . Była bardzo zmęczona . Liam prawie nic nie wypił i nie miał zamiaru aby leżala mu na kolanach przez całą noc . W związku z tym wziął ją na ręcę i położył do łóżka  .Następnie dołączył do reszty .Chłopaki pili już sami ,bo Caroline była już bardzo pijana a O Ann lepiej nie wspominać .Harry pił dosyć dużo ,bo zdenerwował się ,że przejechał tyle drogi ,żeby zobaczyć się z Emily a ona tak po prostu go olała .W domu został tylko Niall ,Harry i Zayn . Louis z Liamem musieli coś załatwić .Niall przesiadł się do salonu .Wziął ze sobą alkohol i usiadł sam przy stole .Kiedy Ann zobaczyła Nialla samego podeszła i usiadła koło niego .
-Znowu się widzimy .-Wymamrotała .Wiesz co ? czuję ,że moja głowa jest taka ciężka ,że zaraz spadnie mi z szyi Niall nie był jesze pijany więc z jego perspektywy musiało to wyglądać naprawdę śmiesznie.Śmiał się bardzo głośno .
-Po raz drugi spotykamy się po pijaku . -Zaśmiała się Ann . -Tylko teraz z małą różnica. -Dodała .
-Jaką ? -Zapytał Niall i uśmiechnął się .
-Takąą ,zee ty teźź jesteś pjany.-Powiedziała Ann i śmiała się z tego jaką jej wyrazy nabierają formę Niall zaczał się smiać i objął Ann . 
-Teraz już jesteśmy kumplami ? -Zapytała i uśmiechnęła się . 
-Jesteś naprawdę śmieszna. Powiedział . Tymczasem Harry i Zayn byli już bardzo pijani . Zayn przytulał Caroline a Harry siedział sam .Zszedł na dół i zobaczył jak Ann śmieje się i rozmawia z Niallem . Poczuł się głupio ,bo został sam . A co mi tam .Powiedział sam do siebie i poszedł slalomem do pokoju w którym była Emily .
-Śpisz ? -Wymamrotał i podszedł do łóżka .Emilu nie spała ale nie odzywała się chciała zobaczyć co Harry będzie robić .-Nie no powiedz ,że nie śpisz .Harry stał nad łóżkiem przez 10 minut i odchylał się w tył i przód ,bo był taki pijany . Emily nie wytrzymała i zaczeła się śmiać z zachowania Harrego . 
-Ty mnie kłamujesz ? Nie śpisz no nie . -Bełkotał i śmiał się Harry . W tym momencie z lekkim rozbiegiem wskoczył na łóżko ,które złamało się w pół .Wyglądało to tak ,że Harry znalazł sie na jednej połówce a Emily na drugiej.Emily zaczeła się strasznie śmiać .
-Co to to nie jest śmieszne . Podzieliło nas to łózko . Widzisz to wszystko przez to że nie chciałaś żebym z tobą siedział .-Emily śmiała się coraz głośniej ,bo nie mogła z głupot jakie mówi Harry . Caroline weszła do pokoju . 
-Chybaaaaaaaaaaaaa sobie żartujecie !? Co ja teraz zrobię z tym łóżkiem .-Była wkurzona na maksa . Harry zaczął się śmiać .
-No i z czego się tak idioto kurwa śmiejesz ?! Matka mnie zabije .-Powiedziała.Harry śmiał się nadal i powiedział ;
-Przecież kupię ci nowe zapomniałaś jestem Harry Styles  . W dodatku najebany.Caroline całkiem zapomniała o tym fakcie . Od razu się uspokoiła ale nadal była zdenerwowana i dodała;
-Ma być takie same !Zrozumiano ? -Powiedziała i trzasła drzwiami .
-Jesteś wkurzona ?-Zapytał Zayn .
-Nie .Musiałam się powydzierać .Chodźmy.-Powiedziała i złapała Zayna za rękę . 
-Widzisz robię z siebie idiotę ,bo cię kocham . -Powiedział Harry . Emily uśmiechnęła się i pocałowała Harrego . 
-Dlaczego nie pocałowałaś mnie wcześniej coś się stało ? -Zapytał.
-Nie bolała mnie głowa i chce mi się strasznie spać . Nadal Harry . -Powiedziała i popatrzyła na niego . 
-To znaczy ,że znów mam sobie iść ? -Zapytał .
-Albo zostajesz i rozwalasz mnie swoimi idiotycznymi żartami albo idziesz sobie a ja w spokoju zasypiam . 
-Ale ja nie jestem jakimś twoim prywatnym błaznem . -Powiedział Harry . 
-A czemu nie ? -Zaśmiała się.Harry popatrzył na Emily i chciał utrzymać wzrok . Jednak jego oczy wędrowaly w całkiem inne strony a powieki same się zamykały .Emily nie mogła wytrzymać ze śmiechu. Ani na chwilę nie przestawała się śmiać.
-Zabawmy się w kalambury . -Powiedział Harry . Emily zdziwiła taka propozycja . 
-Co ty wymyślasz ? -Zapytała i popatrzyła na niego dziwnym spojrzeniem .
-Ja zaczynam . Zgaduj co to ? Harry stanął przed łóżkiem na podłodze i zaczął krzyczeć .O mój boże kocham cię kocham . Tutaj ,tutaj . Harry wypowiedział te słowa i zapytał ;
-Jak myśisz co to ? -Emily popatrzyła na Harrego i nie myślała,że to było śmieszne a raczej dziwne.
-Nie mam pojęcia. -Powiedziała . 
-Wiesz co to ? To wkurzająca fanka. Mam już dosyć . Chcialbym wrócić do normalnego życia i móc wyjść gdzieś nie ukrywając się i planując każdy dzień .Jestem już tym wszystkim zmęczony .Nawet nie wiesz jak ciężko uśmiechać się do tych wszystkich ludzi mając ich tak naprawdę w dupie . -Powiedział . Emily była zdumiona słowami Harrego . Przecież jeszcze nie dawno była jedną z takich wrzeszczących fanek ,która chce go poznać .Harry zrobił smutną minę i usiadł na łóżku . Emily podeszła do Harrego i powiedziała ;
-Gyby nie to ,że jesteś sławny nigdy byśmy się nie poznali . -Harry spojrzał na Emily uśmiechnął się zalotnie i powiedział ;
-Fakt.
-To co mówisz jest bardzo ważne ,ale z drugiej strony ja też byłam taką fanką .Gdybym nie zwróciła twojej uwagi byłabym taką jak inne. To smutne jednak prawdziwe . Harry spojrzał na Emily i nie miał pojęcie ,że może myśleć takimi kategoriami . 
-Byłabyś ,ale nie jesteś . -Powieział powaznym głosem .Emily wzięła Harrego pod pachę i przez całe schody obijali się o ściany . Emily chciała dołączyć do reszty . Zayn został z Caroline więc postanowiła ,że dotrzyma Ann towarzystwa. Kiedy Emily z Harrym zeszli na dół zauważyli ,że oni już śpią .Harry wpatrywał się w nich jak w obraz. 
-To nie możliwe .Czy ja widzę Nialla czy to konik ? -Zapytał i zaczął się śmiać . Emily powiedziała ;
-Tylko nie mów ,że brałeś to co one .Harry popatrzył na Emily z zamkniętymi oczami . 
-Nie .
-Harry ? -Emily zaczęła się denerwować .Harry otworzył oczy i powiedział ;
-Przecież żartuje sobie z ciebie . Widzę całkiem wyraźnie . Tam śpi Niall i Ann . Emily odetchnęła z ulgą . 
-Właśnie a co z Julliet ? -Zapytała .Harry zaczął się śmiać .
-Jak przyszłem to spała . Pewnie dużo wypiła . 
-Nie tylko piła .-Powiedziała Emily . Emily pomogła Harremu usiąść na krześle i poszła zobaczyć co z Julliet i Madelain . Najpierw weszła do pokoju w którym była Julliet. Julliet siedziała przy biurku .Śmiała się i pośpiewaywała coś pod nosem . Emily uśmiechła się . 
-Chodź położę cię . Chyba za dobrze się bawisz. -Kiedy Emily podniosła głowę Julliet zobaczyła ,że krew znowu zaczęła lecieć .Na początku nie przejęła się tym ,sama często miała krwotoki z nosa . Jednak kiedy kładła ją do łóżka Julliet usiadła i podparła głowę rękami . 
-Co ci jest ? -Zapytała przestraszona Emily . Julliet nie odezwała sie ani słowem tylko zerzygała się .Wszystko było by całkiem normalne . Przecież po alkoholu często się wymiotuje . Jednak Julliet wymiotowała krwią . Bardzo źle się czuła .Emily zauważyła ,że opróżniła całą torebeczkę z tabletkami . Emily nie wiedziała co ma robić ,bo wszyscy byli pijani . A jak policja zorientuję się ,że Julliet coś brała będzie miała poważne kłopoty . Postanowiła ,że sama da sobie z nią jakoś radę .Posiedziała z Julliet przez godzinę .W między czasie wymiotowała jeszcze dwa razy aż w końcu zasnęła . Emily była juz trzeźwa . Zeszła na dół żeby zobaczyć jak sytuacja stoi. Niall leżał wtulony w Ann i nic nie wskazywało na to ,że prędko się obudzą .Harry był rozwalony na całym łóżku. Emily podeszła do niego pocałowała go w czoło . Harry otworzył w tym momencie oczy złapała Emily tak mocno jak tylko mógł i przytulił . Emily położyła się koło Harrego .Pomimo tego ,że byli ściśnięci i nie mieli pola do manewru już po chwili zasnęli . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz