poniedziałek, 28 maja 2012

(16)


Razem

Minął dopiero tydzień a Emily nie mogła się już doczekać aż Harry wróci i będzie mogła go znów zobaczyć .Dziewczyną spodobał się ostatni wieczór i postanowiły ,że go powtórzą. Tym razem nie zapraszały nikogo .Chciały spędzić ten wieczór same .Umówiły się na 18 u Caroline . Jej mamy oczywiście nie było w domu ,bo gdyby była o alkoholu nie było by nawet mowy .Dziewczyny nie wyglądały jakoś szczególnie. Chciały podrostu spędzić tą noc razem . Kupiły to co było im potrzebne .Ubrały się w piżamy i miały zamiar porozmawiać jak kiedyś .Emily cieszyszyła się na ten dzień ale bała się ,że kiedy wypije za dużo alkoholu znowu zacznie mówić o chorobie Caroline ojca. W końcu nie wiadomo kiedy będzie musiał odejść . Może minąć parę lat za nim umrze. Pomyślała .Ta myśl ją już tak nie dręczyła . Prawie w całości przestała o tym myśleć. Przypominała sobie o tym tylko w momentach kiedy zostawała sam na sam z Caroline .Zaczęło się od paru kieliszków. Oczywiście Madelian już po kilku miała dobry humor . Nie trzeba było dużo alkoholu żeby mogła poczuć się rozluźniona.
-Jak myślicie Harry mnie kocha ? -Emily kiedy piła zawsze zadawała wszystkim takie pytanie . Wszystkie zaczęły się śmieć .
-Znowu się zaczyna .-Powiedziała Ann .Caroline również była już lekko wcięta i zapytała ;
-A może mi powiedziecie czy Zayn w ogóle się jeszcze ze mną umówi?
-Musimy rozmawiać o chłopakach ? -Zapytała Julliet .Nie wiedziały dalczego właśnie zadała takie pytanie . Przecież to całkiem normalne . Zawsze o nich rozmawiały i jakoś żadna nie miała z tym problemu .Nawet Ann ,która przeważnie uniakała takich tematów ale skoro spędzała z nimi tyle czasu musiała się do tego przyzwyczaić .Julliet już po chwili dorównała koleżanką .Wszystie miały dobry chumor a alkohol lekko udeżył im do głowy .Ann tym razem jako jedyna przstopowała i nie piła prawie wcale . Emily zaczęła się śmiać  i opowiadać jakieś głupie historyjki .Kiedy podniosła się o góry żeby za prezentować dziewczyną jak Harry ją pocałował pierwszy raz przewróciła się na podłogę .Wyła tak głośno ,że nawet Caroline zwróciła jej uwagę .Jednak w ogóle to nie pomogło bo sama była pijana i nie brzmiała groźnie a raczej śmiesznie .Caroline podeszła do Ann i zapytala dlaczego nie pije podając jej kieliszek z alkoholem . Była zamyślona i o czymś myślała ale wziała kieliszek do ręki i wypiła . Już po chwili zajęła się alkoholem i po godzinie była taka pijana ,że śmiała się nawet najbardziej idiotycznej rzeczy .Dziewczyny siedziały w kołeczku a każda podśpiewywała pod nosem coś innego . Julliet wyciągła z kieszenie skręta i zapytała czy zapalą . Dziewczyny nigdy wcześniej nie miały odczynienia z marihuaną ani z innymi narkotykami .Wszystkie się zgodziły tylko Emily nie była co do tego pewna .Jednak po dłuższych namowach zgodziła się .Julliet zapaliła pierwsza .Po niej kolejne osoby . Ich stan nie uległ jakiejś szczególnej zmianie .Jedynie co to fakt ,że czuły się bardziej odprężone .
-Skąd to masz ? -Zapytała Emily ,która dziwiała się ,że Julliet ma dostęp do takich rzeczy . 
-A czy to takie ważne ? -Julliet wyciągła kilka tabletek . 
-Co to ?-zapytała Madelain .Julliet nie opowiedziała na to pytanie tylko połkła jedną kapsułkę i zaproponowała dziewczyną resztę .Dla każdej miała przygotowane po jednej .Tym razem nie wszystkie skorzystały z jej propozycji . Jedyną osobą ,która skorzystała była Ann . Po chwili śmiały się . Ann przewróciła się na Julliet ,która uderzyła głową o stół .Z jej ust zaczęła lecieć krew .Jednak Julliet i Ann nic nie było w stanie zepsuć humoru nawet ból nie był dla nich taki straszny .Dziewczyny przestraszyły się tym widokiem chociaż same były pijane .
-Krew ci leci.-Powiedziała Emily i spojrzała na Julliet z przerażaniem . 
-To nic zaraz przejdzie . -Powiedziała i nadal nie przestawała się smiać .W tym momencie wstała Ann i powiedziała rozkładając ręce .
-Teraz jestem wszechmogąca . Wszystko mi się przypomniało . Wyglądała na tak pijaną ,że dziewczyny zwijały się z śmiechu . 
-Co ci się przypomniał ?-Zapytał Emily i śmiała się . 
-Przypomniało mi się co mi mówiłaś.-Emily w tym momencie opadła szczęka z wrażenia.Przestała się śmiać . No nie tylko nie to pomyślała .Nie tak przy wszystkich . 
-Przypomniało mi się ,że powiedziała ,że ,że .-Kurczę no przed chwilą poamitałam -Powiedziała . To było coś o Caroline ? 
-Nie co mogło być waznego o Caroline .-powiedziała prze traszona Emily . Nie ważne bawmy się .Emily spadło ciśnienie.  Poczuła się bezpieczna .Dziewczyny puściły cicho muzykę i położyły się na podłodze . Ann i Julliet  odpływały . Obraz im się rozmawiał i czuły się bardzo odprężone.W tym momencie Caroline usłyszała jakieś głosy . Ktoś wchodzil po schodach i słychać było tylko kroki. Dziewczyny były takie wystraszone ,że aż wstały z podłogi .Pomyślały ,że ktoś się włamał .Ann tylko leżała na podłodze i śmiała się . O Julliet nie było już nawet mowy bo odpłynęła tak ,że zasnęła. 
-Możesz się zamknąć ? -Powiedziała Madelain ,która była bardzo przestraszona . 
-Nie mogę  ? -Powiedziała i nadal się śmiała . Drzwi od pokoju powoli zaczły się otwierać .
-Harry ,boże jak nas wystraszyliście .-Powiedziała Emily . 
-Wystraszaliście .Powtórzyła Ann. 
-Jak widać Ann nie jest wystraszona .-Powiedział i zaczął się śmiać .Chłopaki mieli wrócić za tydzień  .Ale postanowili,że przyjadą na ta jedną noc do dziewczyn .
-Chyba dużo wypiłyście.-Powiedział Louis i popatrzył na śpiąca na podłodze Julliet .Emily zaśmiała się .
-Nie przywitasz się ze mną ? -Zapytał Harry i wyciągnął w jej stronę ręce . Emily przywiała się z Harrym . Strasznie kręciło jej się w głowie .Nie stety ale przychodzi taki czas w piciu alkoholu ,że po dobrej zabawie wszystko zaczyna cię boleć i czujesz się naprawdę nie dobrze . Harry chciał pocałować Emily . Jednak była taka zmęczona ,że nie miała na to ochoty .
-Muszę się położyć . -Powiedziała i nie pozwoliła Harremu iść ze sobą chciała iść sama . Harry był nieco wkurzony ale razem z resztą chłopaków dołączyli d Ann ,Madelain i Caroline .Julliet nie była w stanie dalej pić. 

1 komentarz:

  1. Jeeejuuu. Nie mogę! Jakieee boskie! <3 :D
    i wcale nie mam takiej słabej głowy , żeby odrazu miec taki humorek hahahaha .

    OdpowiedzUsuń