środa, 23 maja 2012


Co teraz mam zrobić ?

Kiedy Emily skończyła robić jedzenie usiadła koło Harrego z pełnym talerzem naleśników .Tym razem zgodziła się na rolę kury do domowej ale tylko dlatego ,że chciała zrobić Harremu przyjemność .To było dosyć dziwne,bo Harry tak jakby chciał coś powiedzieć a nie umiał wydusić z siebie ani słowa .
-Masz mi coś  do powiedzenia? -Zapytała Emily. Harry miał już coś powiedzieć ale zaczął się dusić . Naleśnik stanął mu w gardle . 
-Co ci jest ? Emily zaczęła klepać Harrego po plecach .
-Tego się nie spodziewałeś co ? Emily usłyszała głos . Obróciła się i zobaczyła dziewczynę ,która wyglądała mniej więcej na jej wiek .
-Co ty tutaj robisz ? -Powiedział Harry przełykając resztkę jedzenia.Emily siedziała Harremu na kolanach i nie wiedziała o co chodzi . Pomyślała ,że Harry kogoś już ma i chciał ją oszukać . Jednak postanowiła nie robić scen tylko poczekać ,aż sam jej to wyjaśni .
-Emily poznaj Helen . To ta dziewczyna o której ci opowiadałem . -Powiedział i wymusił śmiech . Ściągnął Emily z kolan i wstał z krzesła . 
-Dlaczego mnie nie odwiedziłeś ? Nawet nie wiesz jak o tym marzyłam . -Powiedziała Helen rzucając się Harremu na szyję . Emily była tym widokiem zniesmaczona i nie wiedziała co ma sądzić . Przecież Harry powiedział ,że już z nią nie jest .Jednak właśnie przypomniała sobie ,że Harry powiedział jeszcze ,że nie wie co do nie czuje .Czy to oznacza ,że to wszystko właśnie się kończy a Harry wraca do Helen ?
-Nie mogłem przyjść .Miałem dużo spraw na głowie . -Powiedział i popatrzył na Emily .Helen jeszcze raz objęła Harrego i powiedziała ;
-Tak się cieszę ,że cię widzę .-Złapała Harrego za szyję i popatrzyła w oczy . -Teraz już wszystko będzie jak kiedyś prawda .Harry przez chwilę nie odpowiadał na pytanie . Emily zrobiło się przykro nie wiedziała ,że to tak się skończy .Jej obawy przed tym,że Harry ją zrani zaczełby być coraz bardziej realistyczne.Harry w pewnym momencie wyrwał się z uścisku Helen i powiedział ;
-Helen . Jest już zapóźno ja już mam kogoś .To Emily moja dziewczyna .Kiedy Emily to usłyszała nie uśmiechnęła się ale w środku jej szczęście było nie do opisania . To słowa były naprawde dla niej miłe. 
-Jak to ? Przecież powiedziałeś ,że gdy wrócę ze szpitala wszystko będzie dobrze . -Powiedziała zdenerwowana Helen .
-Powiedziałem ,że z twoim zdrowiem wszystko bedzie dobrze . Nie mówiłem ci ,że znów będziemy razem .Helen była wściekła . Wyszła trzaskając drzwiami .Emily zadała Harremu pytanie . 
-Czy to oznacza ,że przed szpitalem byliście jeszcze razem ? 
-Nie . Przecież mówiłem ci ,że ona ma jakąś obsesję i nie daje mi spokoju . Na początku jej współczułem ale to już przestaje być śmieszne . -Powiedział po czym dodał . -Cieszę się ,że zostałaś i nie zareagowałaś na to negatywnie .Tak naprawdę Emily z dnia na dzień coraz bardziej zakochiwała się w Harrym i pamiętała doskonale o czym mowił jej wcześniej .Nie chciala popełnić tego samego błędu co jego była dziewczyna i okazać się zazdrośnicą .
-Wydawało mi się ,że mogę ci zaufać i nie chcialam robić jakiś gwaltownych ruchów . -Powiedziała . 
-Cieszę się ,że mi ufasz . Harry był całkowicie szczery wobec Emily ale czy Emily nie zaczeła za bardzo się bać ,że go straci ? Harry usiadł koło Emily i kazał opowiedzieć sobie o jej pierwszym chłopaku . Emily dobrze wiedziała ,że jeszcze nie miała żadnego chłopaka na stałe . Ale było jej wstyd i postanowiła ,że będzie kłamać . 
-Nazywał się Mark . Miał niesamowite włosy ,cudowny uśmiech i po protu coś co przykuło we mnie jego uwagę . Potem zaczęliśmy razem chodzić . Jednak okazało się ,że zdradził mnie przy pierwszej lepszej okazji i od tej pory nie jesteśmy razem . -Powiedziała i starała się być przekonująca w tym co mówi .o
-Był taki dobry jak ja .-Zapytał pewny siebie. 
-On był lepszy . -Powiedziała Emily .Harry zrobił smutną minę .
-No dobra wcale nie byl. -Powiedziała. Była już 2 nad ranem więc kazała odwieźć się do domu . Chciała jeszcze zostać ale wiedziała ,że Caroline ojciec i jej macocha będę się martwić . Harry ubrał się i odwiózł Emily do domu na porzegnanie dał jej buziaka. Emily weszła do środka ale jeszcze żadnej z dziewczyn nie było . W salonie siedziała tylko Jessica wtulona w ojca Caroline . Dzieci już dawno były położone i spały . Emily nie chciała robić hałasu ale strasznie chciało jej się pić . Poszła po cichu do kuchni i wyciągła z lodówki wodę . W tym momencie usłyszała jak Jessica płacze. Nie chciała podsłuchiwać ale była bardzo ciekawa . 
-Wszystko sobie jakoś poukładacie . -Powiedział Caroline ojciec i przytulił Jessice . -Świat się nie kończy . Emily nie wiedziała o co może chodzić więc postanowiła ,że posłucha jeszcze o czym mówią .
-Dzieci są jeszcze małe ale jak powiesz swojej córce ,że masz raka ? Emily kiedy usłyszała te słowa złapała się za usta niespodziewała się czegoś takiego . 
-Nie powiem spędę z nią czas dopuki nie będę musiał odejść . Emily nie wytrzymała było jej bardzo przykro . Chciała jak najszybciej wyjść z kuchni i iść do pokoju . Niestety ale z tego pośpiechu przewróciła doniczkę .Podniosła się z pod blatu i udawała ,że bierze coś z lodówki . 
-Dzień dobry . -Starała się mówić bardzo przekonująco . Nie chciała ,żeby jej tato dowiedzidział się ,że Emily wszystko słyszała . 
-Długo tu jesteś? -Zapytała Jessica . 
-Przed chiwlą weszłam . Chciałam napić się wody coś się stało ? -Emily nie dawała po sobie poznać ,że kłamie ale czuła ,że zaraz pęknie ,bo chciało jej się płakać . 
-Nie wszystko w  porządku . -Powiedziała i uśmiechała się . Emily wzięła wodę i pobiegała do pokoju . 
-Myślisz ,że słyszła . -Zapytał Caroline ojciec .
-Zachowywała się normalnie .Myślę ,że nie . 
Emily położyła się na łóżku i nie wiedziała ,czy powinna powiedziec o tym Caroline .Gdyby była na jej miejscu pewnie chciała by wiedzieć ale postanowiła ,że dochowa tajemnicy ,że też akurat coś takiego musiało przytrafić się akurat jej . Emily była teraz całkowicie pewna ,że Caroline załamie się ,gdy to usłyszy . Postanowiła ,że nie dowie się tego z jej ust .Nie chciała ,żeby cierpiała .  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz