Harry
Madelain wróciła do domu.Miała ponurą minę . Czyżby rozczarowała się Harrym Styles?
-Opowiadaj ! co do ciebie mówił ? rozmawialiście ? - Krzyczała Emily ,była bardzo podekscytowana i miała miliony pytań .
-Nie. Zaczęłam wrzeszczeć, gdy go tylko zobaczyłam .Chciałam rzucić mu się na szyję . Jednak widziałam ,go tylko z daleka, bo drzwi otworzył ochroniarz i odrazu je zamknknął.
-Co ? żartujesz . - Powiedziała Caroline.
-Jezu byłam tak blisko . - Powiedziała Madelain siadając na sofę .
-Opowiadaj nooo. Powiedz mi coś o nim !-Prosiła Emily .
-Widziałam tylko jak uśmiechnął się do mnie . To było coś niesamowitego.-rzuciała Madelain zanurzając się w marzeniach .
-Chociaż tyle . Wiesz ile dałabym żeby znaleźć się teraz na twoim miejscu ? - Emily popatrzyła na Madelain smutnym wzrokiem .
-To nie możliwe.One pewnie sobie żartują . Nie wierzę .Pewnie ,go nie widziały.- Mówiła Julliet z niedowierzaniem.
-Dlaczego tak mówisz ?Przecież to prawda ? - Oburzyła się Madelain .
-Nie uwierzę ,że gdybyście go zobaczyły Ann pobiegła by do domu a ty po prostu od tak sobie odpuściłaś .
-A co miałam zrobić ? walić w te drzwi ,żeby wzięli mnie za jakąś psychofankę ? A po za tym Ann ich nie lubi.Co miała do stracenia? - Zapytała .
-To wszystko było kłamstwem ? - Pytała rozwścieczona Emily .
Dziewczyny zaczęły się śmiać i nie wierzyły w to co mówią . Były zdenerwowane ,że wymyślają jakieś idiotyczne historyjki.Wyszły z domu i zostawiły Ann i Madelain same .
-One nam nie wierzą .-Twierdziła Madelain patrząc z oburzeniem na Ann .
-Nie muszą . Ważne że my ich widziałyśmy . - Odparła Ann nie wzruszona całą sytuacją .
Do domu zadzwonił dzwonek .Madelain zeszła na dół bo nikogo nie było prucz jej i Ann .To mogło by wydawać się śmieszne ale w drzwiach stanał Harry .
-Ann. - krzyczała Madelain . Nie uwierzysz.Ann zaraz pojawił się na dole.Nie wierzyła własnym oczom ale w drzwiach zobaczyła właśnie jego.Wystarczyło,że uśmiechnął się a Madelain same uginały się kolana .
-Jestem Harry .Powiedział zalotnie poprawiając grzywkę .
-Wiemy.-Opowiedziały chórkiem dziewczyny wpatrując się w jego niesamowity uśmiech .
-Możecie zawołać Jessicę ? - Powiedział wchodząc powoli do środka .
-Jessice? - zapytała Ann.Wy się znacie ?
-Przecież to moja Ciotka,- zaśmiał się Harry .Dziewczyny teraz były pewne ,że będą miały nie powtarzalny dowód.
-Kim jesteście dla mojej ciotki?- Zapytał. Jego uśmiech robił naprawdę wielkie wrażenie na Madelain .
-Jesteśmy koleżankami Caroline ,która przyjechała do swojego ojca . -Ann przejęła inicjatywę i odpowiadała na pytania Harrego . Madelain była zbyt podniecona aby móc prowadzić z nim konwersację .
-Mogę cię przytulić ? -Prosiła Madelain ,która nawet na chwilę nie spuszczała go z oka . Harry przytulił Madelain i dał buziaka w policzek . Po czym wszedł do salonu i usiadł na sofie .
-Poczekam ,jeśli mogę oczywiście? -Zapytał Harry. Ann poszła po telefon i zadzwoniła po dziewczyny . Powiedziała , że Harry siedzi na sofie w salonie . Ale one nie wierzyły w ani jedno jej słowo .Do domu wróciła Jessica .
-Harry .powiedziała uśmiechając się i przytuliła go z całych sił . Jak dawno cię tutaj nie było .Poznałeś już dziewczyny ?- Zapytała .
-Pewnie ,że tak Madelain i Ann o ile się nie mylę .-Patrzył na nie i wskazał palcem na każdą z nich .
-To nie wszystkie . Poznasz resztę na urodzinach .
-Urodzinach ? Kto ma urodziny ? -Zapytała Ann .
-Caroline ojciec .- Odparła .
-Ach tak jak bym mogła zapomnieć . - Ann jakoś nie cieszyła ta cała sytuacja . Chciała wracać do domu .Harry wyszedł i pożegnał się ze wszystkimi . Powiedział ,że zobaczą się jutro . Madelain była w skowronkach .Miała nadzieję że poznam Liama .
-Boże poznałyśmu Harrego .Rozumisz to ? -Powtarzała to miliony razy .
-Daj spokój. - Jej mina mówiła sama za siebie .Madelain położyła się na łóżku i już nie mogła się do czekać kolejnego dnia . Dnia w którym pozna Liama .Reszta dziewczyn bardzo długo nie wracała .Jessica i ojciec Caroline powoli zaczęli się martwić .Ann dostała telefon ,że Emily złamała nogę.Wszyscy natychmiast pojechali do szpitala.
Jeeeju . Boskie <33333
OdpowiedzUsuńhttp://lovelly-stories.blogspot.com/