Co to znaczy ?
Rano Ann obudziła się i zobaczyła ,że koło niej leży Niall .Nie pamiętała większości wieczoru ale wiedziała dlaczego Niall znalazł się w jej domu . Ann nie chciała go budzić . Wiedziała tylko ,że chce jej się tak pić ,że zaraz nie wytrzyma. Poszła do lodówki i usłyszała pukanie w drzwiach . Podeszła do drzwi i miała nadzieje ,że to nie będą te dziewczyny ,które przez cała noc siedziały pod drzwiami .Na szczęście los okazała się dla niej łaskawy .Do domu weszła Emily . Była zmęczona po wczorajszym dniu ale jakoś zdołała dojść do jej domu .
-Siadaj gdzie chcesz . Ja dzisiaj nie funkcjonuję .-Powiedziała Ann i poszła do kuchni żeby zrobić coś do jedzenia.Emily nie odezwała się ,bo teoretycznie jeszcze spała . Chciała tylko dojść do salonu ,żeby usiąść na sofie. Siadając Emily popatrzyła na Nialla .
-AA . Boże ale się wystraszyłam .-Była zdziwiona tym widokiem ,bo była pewna ,że Niall pojechał do domu . Niall obudził się i powiedział ;
-Jestem głodny . -Tylko tyle zdołał wymamrotać i zaraz znów opuścił głowę .Ann popatrzyła na Nialla .
-Chyba żartujesz zjadłeś wszystko co kupiłeś .-Ann miała takiego kaca ,że nawet najcichszy dźwięk ją drażnił . Emily pomyślała ,że chyba coś tu jest nie tak . Nie wiedziała co dokładnie ale była pewna ,że coś jej tu nie pasuje .
-Stop .- Powiedziała .Ty przypadkiem nie powinieneś być teraz w trasie z resztą ? -Zapytała .Niall ledwo otworzył oczy .
-O Boże zapomniałem .- Niall nałożył na siebie kurtkę i w biegu ubrał buty . Wybiegł z domu .
-Jakiej trasie ? -Zapytała Ann.-
Nie mówiłam ci? Harry mówił ,że wyjeżdżają w trasę na 2 tygodnie.
-Może coś wspominałaś ale zapomniałam .Emily coś w wczoraj mi powiedziałaś co mnie zszokowało ale nie pamiętam co możesz mi to powtórzyć ? -Zapytała Ann. Jedyną rzeczą jaką pragnęła Emily było właśnie to ,żeby Ann nie pamiętała o czym jej mówiła .Emily zrobiła zdziwioną minę .
-Nie pamiętam . Nie pamiętasz jakieś szczegółów może wtedy sobie przypomnę. -Emily udawała ,że też nic nie pamięta i nie powiedziała jej o tym . Ann popatrzyła na nią i powiedziała ;
-Nie pamiętam kompletnie nic .Nawet nie wiem kiedy mi to mówiłaś .Wiem tylko ,że to co mi powiedziałaś wywarło na mnie wielką presję . Nie ważne może sobie jeszcze przypomnę .Zresztą ,gdyby to było takie ważne na pewno byś to pamiętała.-Uśmiechał się Ann.
-Ciekawe jak randka Caroline. -Powiedziała Emily żeby jak najszybciej zmienić temat.
-Nie wiem ale zaraz się dowiemy . Ann wzięła telefon i zadzwoniła do Caroline .Zapytała czy może do niej przyjść i opowiedzieć jak było . Caroline jeszcze spała i nie chciało jej się iść . Ale powiedziała żeby dziewcyzny przyszły do niej . Emily i Ann też nie miały ochoty wychodzić z domu ,bo miały nadzieję ,że zrobią coś do jedzenie i odpoczną . Jednak ciekawośc była silniejsza . Ann zmieniła ubranie ,bo wczoraj nawet nie przebrała się i położyła spać .Ann nie miała jeszcze prawojazd . Ale nie chciała iść na nogach bo wiedziała ,że to długa droga. To było bardzo ryzykowne ale wzięła auto swojego brata i pojechały do Caroline.
Przez całą drogę bała się ,że coś stanie się z autem . Nie miała problemów z prowadzeniem ,bo była w tym naprawdę dobra . Jednak miała złe przeczucie że coś się może stać .Naszczęście bez żadnego problemu dojechały do domu .Caroline siedziała już na łóżku i była wyraźnie podekscytowana.
-Opowiadaj . Jak to było ? -Mówiła Emily ,której faktycznie udawało się zapomnieć o Caroline ojcu. Od paru dni po raz pierwszy cieszyła się i mogła zapytać coś Caroline bez tych okropnych myśli ,które nie pozwalały jej normalnie funkcjonować .Kiedy Caroline zaczęła opowiadać cieszyła się jak małe dziecko . Śmiała się tak ,że każde słowo jakie wypowiadała było trudne do zrozumienia.
-Możesz w końcu przejść do sedna i przestać się glupkowato śmiać . -Ann od niedawna starała się opanować swoje emocje i przestać się tak szybko denerwować .Jednak wkurzały ją takie sytuacje i za każdym razem wybuchała .Była bardzo niecierpliwa.Caroline w końcu naprała głębokiego powietrza i zaczęła od samego początku .
-Z początku siedzieliśmy i rozmawialiśmy . Wiecie o co chodzi jakieś oklepane pytania i odpowiedzi .Tak żeby na początek się poznać . -Powiedziała Caroline a uśmiech z jej twarzy nie znikał . Przeciwnie nabierał rozmachu .
-I co pocałował cię ? -Zapytała Ann . -Przejdź do sedna sprawy .
-Można tak powiedzieć. No dobra nie on mnie pocałował tylko ja jego .Nie mogłam wytrzymać . -Powiedziała Caroline.
-Dobra jesteś ja bym się chyba nie odwarzyła jeszcze na pierwszej randce .-Powiedziała Emily i zastanawiała się co będzie jeśli Zayn powie o tym Caroline . Skoro wszyscy to wiedzą a ona zaczęła z nim rozmawiać to on może jej to powiedzieć . Emily bała się ,że jak Zayn ją uprzedzi a Caroline dowie się ,że wiedziała o tym wcześniej będą kłopoty . Postanowiła ,że jednak nie powie .Najpierw porozmawia o tym z Zaynem . Do Ann zadzwonił telefon .To byli jej brat . Dziwiła się dlaczego dzwoni tak wcześnie .Przecież jest na wakacjach z rodzicami. Ann odebrała telefon .
-Aaaannnn.-Kiedy to uslyszła aż odskoczyła od słuchawki . Myślała że rozwali jej uszy.
-Co znów się stało ? .Wszystko w porządku .Jakoś daję sobie radę .-Powiedziała .
-Gdzie moje auto ?-Ann zrobiła wielkie oczy .
-A gdzie jesteś ? -Zapytała .
-Pod domem własnie wróciliśmy . Pytam po raz ostatni gdzie moje auto ? Emily nie wiedziała co zrobić .
-A nie ma go tam ? -Zapytała .
-Gdyby był to bym nie pytał prawda? -Powiedział.
-No dobra wziełam go ? Nie musisz na mnie wrzeszczeć .
-Chyba żartujesz ? -Powiedział i był bardzo wściekły . Jeśli nie zobaczę go za parę minut powiem o wszystkim rodzicom . Wspomnę jeszcze o twoich nocnych wyjściach z koleżankami nie powiem gdzie !-Wydarł się i odłozył słuchawkę .Ann pobiegła szybko do samochodu i pojechała do domu . Emilly została z Caroline . Od tamtego momentu bała się chwil w którym musiała zostać z nią sam na sam . Jenak zachowywała się normalnie i uśmiechała się na to ci mówi.
-Jak myślisz Zayn będzie chciał się jeszcze ze mną umówić ? -Zapytała . Emily uśmiechnęła się i powiedziała ;
-Myśle,że napewno jeszcze nie raz .Powiedział ci coś miłego ? -Zapytała .
-Właściwie to był bardzo dziwne . Powiedział ,że zaczynając nowy rozdział w życiu nie zawsze wszysko się kończy . -Emily prawie spadała z krzesła . Czy to miało znaczyć ,że Zayn chciał naprowadzić Caroline o całej sprawie .
-Wszystko w pożądku ? -Zapytała Caroline .
-Pewnie . Dziwny ten Zayn . -Dodała.
-Myślisz ,że chciał mi w ten sposób o czymś powiedzieć.Emily coraz bardziej się bała .
-Myślę ,że to nie miało największego znaczenia. Muszę iść . -Powiedziała i chciała już wychodzić . Caroline zauważyła jej dziwne zachowanie i powiedziała;
-Jest coś i czym nie wiem ?
-Nieee .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz