piątek, 18 maja 2012

(7)


Czy ja śnię ? 

-Kocham cię . -Powiedział Harry i przytulił Emily . -Wiedziałem,że znajdę kiedyś taką dziewczynę jak ty .-Dodał . 
Emily nie mogła uwierzyć w to co słyszy . Podeszła do Harrego przejechała delikatnie po jego policzku i pocałowała w usta. Po czym powiedziała ;
-Ja ciebie też .Emily zbudziła się . Śnił jej się Harry .
-Wiedziałam ,że coś mi tu nie gra .-Powiedziała i wstała z łóżka . Podeszła do lustra ,bo chciała się przejrzeć .
-Boże . - Powiedziała wystraszona . Zobaczyła w lustrze Harrego . Obróciła się i faktycznie siedział na krześle koło biurka .Harry wybuch śmiechem i spojrzał na Emily .
-To był naprawdę śmieszne . -Powiedział a Emily przypominała czerwonego buraka .Nie wiedziała jak ma się zachować .Nie spodziewała się czegoś takiego nigdy w życiu .
-Jak too to  tak szybko już przyszedłeś,jesteś  ? -Zaczęła się plątać i jąkać . Nagle przypomniała sobie ,że dopiero wstała i nie wygląda najlepiej .
Harry uśmiechnął się i zakrył ręką twarz aby powstrzymać śmiech . 
-Przepraszam ale to było naprawdę zabawne .Pojadę po Nialla i przyjedziemy po ciebie . Co ty na to ? - Zapytał . Emily zaczęła zastanawiać się czy przypadkiem nie śni dalej .Podeszła do Harrego i zapytała ; 
-Wiem,że to glupio zabrzmi ale możesz mnie uszczypnąć ? Harry zaczął się znów śmiać . 
-To nie sen . Obiecuje ci to .-Powiedział . -Widzimy się za godzinę na dole . Harry zszedł na dół .
-Pewnie . -Emily zawstydziła się i odrazu skierowała się do łazienki aby wziąć kąpiel . Ubrała się siadała na łóżku i myślała. Ja nadal śnię ?  To nie możliwe ? Zadawała sobie pytania .Mam nadzieje ,że jak to sen to już się nigdy nie obudzę .Emiily zadzwoniła do Caroline i opowiedziała jej o całym zdarzeniu.
-Jest z nim Liam ? -Zapytała pełna nadziei.Sprawiała wrażenie jak by nie interesowała się tym co mówi Emily . Interesował ją Liam . Emily zdenerwowała się na nią . Myślała ,że będzie cieszyć się jej szczęściem a ją interesował tylko Liam . Odłózyła słuchawkę i zadzwoniła do Ann ,bo żadna z reszty nie odbierała. 
Myślała że Ann jak zwykle wyskoczy z swoimi chamskimi zagrywkami ale ku jej zdziwieniu usłyszała co innego . 
-Ta !Niesamowite . Skoro przyjechał do ciebie do może jest coś na rzeczy . Zwracam ci honor .-Powiedziała i była wyjątkowo miła . 
-Nie chciałabyś wybrać się z nami ? Harry jest z Niallem . Jeśli poszłabyś z nami czułabym się bardziej pewnie na początek .-Zapytała Emily . Nigdy nie prosiła ją o takie rzeczy ,bo myślała ,że nie może jej doradzić w takich sprawach . Wydawała jej się bez uczuć . 
-Jak narazie nie mam czasu .Potem się odezwę . -Opowiedziała Ann i pożegnała się z nią .Emily była już gotowała i miała wszystko zapięte na ostatni guzik . .Czekała tylko na Harrego ,który się spóźniał . Myślała ,że albo Harry zrobił sobie z niej jaja albo zapomniał o niej jak Julliet. Doszła do niej jeszcze jedna myśl .O nie właśnie kończy się mój sen . I dochodzi do momentu ,gdzie trzeba się obudzić .
-Ile razy mam ci powtarzać ,że to nie sen ? Jestem zwykłym chłopakiem to takie dziwne ,że chce cię poznać? -Powiedział Harry który stal w drzwiach jej pokoju. 
-To oznacza ,że myślałam na głos ? Nie poprostu wcześniej śniłam o tobie i ciągle wydaje mi się ,że nadal śnię . -co ja mówię? pomyślała Emily. 
-Śniłaś o mnie ? A co ci się śniło ? - zapytał Harry siadając koło niej . Emily poczuła się speszona i nie wiedziała jak zareagować. 
-Chodźmy już . -Powiedziała i wstała z łóżka . Jej zburczały policzki nadal nie ulegały zmianie . Wręcz przeciwnie robiły się coraz bardziej czerwone.
Kiedy wsiadła do samochodu na samą myśl o nim robiło jej się gorąco a co dopiero fakt ,że jest tak blisko . Niall siadł koło Harrego na przednich siedzeniach a Emily została sama na tyle . Było jej trochę głupio ,bo nie wiedziała o czym gadać . Harry z Niallem wygłupiali się na przodzie ,śmiali i rozmowaili . Biedna Emily siedziała z tyłu i nie wiedziała kompletnie o czym mówić .W końcu Harry zatrzymał auto z którego wysiadł Niall . Harry i Emily zostali sami .
-Gdzie chciałabyś pojechać ? - Zapytał Harry obracają głowę w jej stronę . 
-Nie wiem . Mogę wiedzieć jaki jest cel naszej podróży ? -Dosyć dziwne pytanie ale w końcu zebrała się aby coś powiedzieć . 
-Nieokreslony . Powiedział Harry i wysiadł z auta . Otworzył drzwi i podał Emily rękę .Emily złapała za jego dłoń i wyszła .
-Jak wcześniej wspomniałaś faktycznie jest jakiś cel w tym wszystkim . - Powiedział Harry siadająć na murku .-Chciałem cię poznać .Jeszcze nigdy nie próbowałem w taki sposób poznać dziewczyny . Zawsze myślałem ,że od kąd stałem się sławny nie będę szukał znajomości wśród fanek . Jednak czymś mnie do siebie przyciągałaś . Jeszcze nie wiem czym ale się dowiem .- Powiedział Harry i przejechał Emily po plecach swoją dłonią . Emily rozpłynęła się ,gdy usłyszała te słowa .Wszystko było by takie cudowne ale przypomniała sobie o fakcie ,że Harry przecież ma dziewczynę . 
-Nie wiem czy dobrze zrozumiałam twoje słowa ale przecież ty masz dziewczynę .- Powiedziała i zrobiła smutną minę . Z jej twarzy zniknęły rumieńce . Opuściła głowę na dół . Harry wyciągnął rękę w stronę jej twarzy . Złapał za brodę i podniósł do góry . 
-Słuchaj teraz . - Powiedział Harry biorąc głęboki oddech . Mam nadzieje ,żę mogę ci zaufać ,bo to bardzo ważne.Biznes to biznes . Nie zawsze wszystko jest prawdziwe i często trzeba udawać .To nie była moja dziewczyna .To poprostu była prowokacja .Jak już powiedziałem czasem trzeba kłamać i właśnie to jest kłamstwem .-Uśmiechnął się i zauważy,że uśmiech na jej twarzy znów się pojawił .
-A to o to chodzi . -Powiedziała . - Dlaczego zwróciłeś na mnie uwagę ? Myślałam ,że już nawet nie pamiętasz mojego imienia .
-Po pierwsze nawet się nie przedstawiłaś a ja i tak je znam a po drugie to dlatego .Harry dal Emily buziaka w policzek i odrazu podnióśł się . Emily nie wiedziała jak ma się zachować była taka szczęsliwa ale starała się tego tak nie okazywać .
-Muszę wracać po Nialla a potem wracać o Chicago . Od kąd jesteśmy sławni nic już nie jest takie proste i fajne jak kiedyś .Czas mnie goni . Chciałbym jeszcze zostać ale nie mogę . Mam nadzieję ,że spotkamy się jeszcze nie raz. - Dopowiedzial . Harry złapał Emily za ręce i pomógł wstać . Odwiózł ją do domu i widać było ,że chciał ją pocałować ale podał tylko rękę . Emily weszła do domu i już nie mogła się doczekać aż wszystko im opowie .   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz