czwartek, 31 maja 2012

(19)



Jedziemy  ?

Było już bardzo wcześnie .Wszyscy byli zmęczeni i nie mieli na nic ochoty . Reszta zespołu niestety musiała wracać w trasę .
-Musisz jechać ?-Zapytała Emily .- Harry popatrzył na nią smutnym wzrokiem .
-Wolałbym zostać z tobą ale no niestety . -Emily wstała i powiedziała ;
-No trudno bez was też może być śmiesznie .-Chłopacy mieli już wychodzić kiedy Harry powiedział;
-Mam pomysł .-Przez chwilę stał zamyślony i przygryzał wargi .Wyglądał jak by się nad czymś zastanawiał .
-Możesz w końcu powiedzieć jaki ? -Zapytała Emily .
-Pojedziesz ze mną .-Harry uśmiechnął się. 
-Przecież mówiłeś ,że nie pozwolą ci na to . -Harry popatrzył na resztę czyli Czyli Ann i Caroline .Madelain i Julliet spały .Były zbyt zmęczone po wczorajszym dniu .
-Co wy na to ? Zayn ,Niall . -Obydwaj patrzyli na niego dziwnym wzrokiem . 
-Dobrze wiesz ,że on się na to nie zgodzi .-Powiedział Zyan .
-A czy ja powiedziałem ,że on musi o tym wiedzieć  ? -Zapytał Harry . Chłopaki patrzyli na niego i nie wiedzieli co on kombinuje.
-Jak to sobie wyobrażasz ? - zapytała Caroline.
-Może to głupi pomysł ale może być naprawdę śmiesznie.I tak jedziemy busem więc nie widzę w tym najmniejszego problemu jakoś się was przemyci . 
-Naprawdę cię pokręciło . -Powiedziała Emily . 
-Pakujcie się jedziemy . Emily nie była co do tego przekonana .Za to Ann nie miała nic przeciwko . Lubiła ,gdy coś się działo . 
-Pójdę obudzić Julliet i Madelain . -Powiedziała Ann i pobiegła po schodach . 
-Czekaj .-Krzyknął Harry . Czy one muszą o tym wiedzieć ? Musimy zabierać wszystkich? Będzie bezpiecznej jak pójdą tylko niektórzy .
-Przecież to mój dom nie mogę ich tak poprostu zostawić .-Powiedziała Caroline. 
-Masz rację . Zawołaj  je . -Harry nie był pewny co robi ale nie zależało mu na opinii menadżera . Było mu wszystko jedno .Kiedy dziewczyny zeszły na dół wyglądały jakby przeszło przez nie tornado .Nie był większego problemu z rodzicami .Zawsze gdy mówiły ,że wybierają się z nimi .Rodzice nie mieli pretensji . Jedynie Julliet miała mały problem z przekonaniem mamy .Jednak poszło gładko . Dziewczyny nie zdążyły się ogarnąć ,bo chłopacy bardzo się spieszyli . Do samochodu wsiadła Emily.Julliet i Madelain .Caroline i Ann weszły do bagażnika . Jako jedyne na to się zgodziły . Zawsze były najbardziej wyluzowanae co do takich rzeczy i liczyła się dla nich zabawa . Więc nie było problemu żeby je na to namówić . Harry wymyślił ,że powie menadżerowi ,że przy okazji je podwozi.
-Harry będziemy mieć problemy .-Powiedział Niall .Nie mowił tego poważnie . Śmiał się .
-Mam to gdzieś .-Powiedział i odpalił auto .Byli już naprawdę daleko .Kiedy do Harrego zadzwonił telefon.Był nie co przestraszony .Czyżby ,ktoś robił zdjęcia jak Ann i Caroline wchodzą do bagażnika ? Pomyślał. Odetchnął z ulgą dzwoniła Caroline .
-Pewnie się tam duszą .-Powiedział Zayn a wszyscy zaczęli się śmiać .Harry odebrał .
-A co z moim łózkiem ? -Krzyknęła Caroline . Byli już daleko a chłopacy i tak już byli spóźnieni. 
-Dopiero teraz sobie o tym przypomniałaś? -Powiedział wkurzony Harry . Nie wiedzieli co mają robić .Przeciez nie mogli zawrócić .Za nim w ogóle kupili by nowe łóżko było by bardzo późno .Chłopaki zatrzymali na chwilę auto . Caroline wyszła wkurzona z bagażnika i myślała ,że zaraz wybuchnie ze złości . 
-Spokojnie mam plan . -Powiedziała Ann . Caroline miała już wielką nadzieję ,że coś wymyśli .-Mój brat kupi łóżko i sprawa załatwiona . 
-Tak ? A powiedz mi skąd weźmie klucze ? .-Zapytała Caroline . 
-Faktycznie .Nie pomyślałam .-Powiedziała i usiadła na maskę samochodu a wszyscy zaczęli się z niej śmiać .-I co w tym takiego śmiesznego ? Skoro jest ci tak do śmiechu Niall to może wymyślisz coś ciekawszego ? -Zwróciła się do Nialla. 
-Nie tylko ja się śmiałem .Czemu masz do mnie pretensje? -Zapytał oburzony .
-Przestańcie .-Powiedział Harry . -Trzeba coś wymyślić .
-Dobra nie ważne .Jedźmy potem jakoś wytłumaczę to mamie.-Powiedziała Caroline. 
-I to mi się podoba . -Powiedział Zyan .Wszyscy wrócili do auta i jechali dalej . Włączyli muzykę i śpiewali przez całą drogę .Zyan podkręcał coraz głośniej i głośniej . W tym momencie leciała ich piosenka. 
-No nie powiedziała Julliet. -Była taka zmęczona ,że nie miała ochoty wysłuchiwał jęków Harrego i reszty . Niall podkręcił najgłośniej jak mógł i zaczęli śpiewać .Kiedy dojechali na miejsce .Każdy miał nie odebrane po kilka połączeń od Caroline .
-Pewnie znowu łóżko .-Zaśmiała się Madelain. Harry otworzył bagażnik i zapytał;
-Co znów chciałaś ? Caroline myślała ,że wsykoczy z siebie . 
-Jak byś nie zauważył to byłyśmy w bagażniku a ty masz z tyłu głośniki ! -Harry złapał się za usta .
-Kompletnie zapomniałem . -Powiedział . Ann tez była bardzo zdenerwowana . 
-Mogliście chociaż uprzedzić !-Powiedziała Ann .Przez całą drogę do hotelu Ann i Caroline były bardzo wkurzone. Już po chwili do zespołu dołączali Liam i Louis a z nimi ochrona .To co zobaczyła Emily było naprawdę szokujące . Tłok fanek rzucających się na każdego z nich . Wszystkie patrzyły na nie jak na intruze i jedyna myśl jaka przychodziła im do głowy to zniszczyć je .Emily zdenerwowała się ,bo kiedy podeszła do Harrego .Harry nie chciał jej przytulić .Była zdenerwowana ,że tak stawia sytuację .Nie chciał żeby fanki myślaly ,że ma dziewczyne. Kiedy doszli do hotelu Emily powiedziała;
-To ma być takie udawane tak ? Przed fankami się nie znamy ? -Zapytała oburzona .
-To w ogóle nie o to chodzi .-Powiedział Harry . -Nie chciałem cię narażać na niebezpieczeństwo . Przecież wiesz ,że mogą być nie obliczalne .-Dodał .Emily nie wierzyła w słowa Harrego ale skoro tak twierdzi .Nie chciała się z nim kłócić .
-Chyba za bardzo się cenisz .-Powiedziała i przyśpieszłya kroku ,żeby dorównać Madelain .Harry nie odezwał sie nic,bo stwierdził ,że jego zachowanie w sumie nie miało większego celu . Nie chciał z nią dyskutować .Wiedział ,że menadżer nie zgadzałl się na ten związek i własciwie dlatego nie chciał wzbudzać sensacji .Ledwo co weszli do pokoju a menadżer już o wszystki wiedział .Zrobił im wielką awanturę .Harry i reszta nie przejeli się tym .Nie mieli zamiaru wiecznie wysłuchiwać jego wywodów i pomimo tego ,że kazał je jak najszybciej odesłać do domu to i tak zrobili swoje .Kiedy Zayn ,Caroline i Emily zeszły na dół . Do Zayna podbiegło kilka fanek i poprosiło i autograf. Emily czekała spokojnie i przyglądywała się całej ceremonii .Natomiast Caroline gotowała się już ze złości .Kiedy Zayn dał buziaka w policzek jednej z fanek była strasznie zazdrosna .Zauwazyła to Emily i powiedziała ;
-Uspokój się nie masz na to wpływu .Caroline pomyślała ,że to tylko fanki .Jednak Zayn nie zaproponował jej żadego związku i bała się ,że to co się zaczęło może się równie szybko skończyć .Tymczasem Julliet zrobiła coś strasznego .To ,że miała taką styczność z całym zespołem pozwalało jej na zarobieniu dużej kasy .Sprzedała kilka zdjęć pijanego Harrego i Zayna ,które w krótkim czasie trafiły do sieci.Zrobiła to już wczoraj .Kiedy to zobaczyli byli w szoku . Nie wiedzieli ja mogło się to stać .Nie domyślali się ,że to mogła być któraś z dziewczyn ,bo wydawało im się ,że były na tyle pijane ,że nie były by w stanie zajmować się takimi rzeczami .Julliet już wcześniej umówiła się ,że zrobili kilka zdjęć przy najbliższej okazji  je sprzeda. Wszyscy zastanawiali się kto to może być .Julliet zaczęła się obawiać .Jednak dla chłopaków teraz liczyła się tylko zabawa i nie chcieli zawracać sobie tym głowy .Jeszcze nie jeden raz coś takiego pojawi się w sieci .Powiedział Zayn .Julliet odetchnęła i narazie czuła się bezpieczna .Harry zaprosił Emily na próbę . Każdy z chłopaków miał osobno próbę .Caroline równierz została zaproszona ale przez Zayna. Wszyscy chłopacy zmyli się z pokoju ,bo musieli .Ann ,Madelain i Julliet zostały same . Było trochę nudno ale szybko znalazły sobie jakieś zajęcie .Postanowiły ,że opróżnia barek .Kiedy Zayn był w pomieszczeniu sama na sam z Caroline powiedział ;
-Nie wiem czy moglibyśmy być razem .Wydaje mi się,że to by było zbyt skąplikowane Chyba nic z tego nie będzie . Caroline wkurzyła się na te słowa .Nie tyle co była wkurzona a było jej przykro .Czy to właśnie po to ją zaprosił ? Żeby powiedzieć jej ,że nic z tego nie będzie ? Pomyślała .Nie chciała robić z siebie ofiary .Więc zacisla język i została na próbie z Zaynem.Tymczasem Emily miała całkiem inną sytuację .Harry wygłupiał się i śpiewał .Emily uśmiechała się do Harrego i cieszyła się ,że nie łączy ich tylko to ,że się sobie podobają a fakt ,że tak świetnie się dogadują .Harry patrzył na Emily i śpiewał najlepszy kawałek jak miała kiedy kolwiek usłyszeć .Był taki wzruszający .Harry kończył śpiewać i chciał na koniec dać Emily buziaka .W tym momencie przerwała im to była dziewczyna Zayna .Weszła do środka . 
-Gdzie Zayn ? -Zapytała .
-W taim pięknym momencie musiałaś mi przerwać .W sali obok . -Powiedział .Zayn śpiewał piosenki i zerkał na Caroline ,która nie chciał siedzieć tam ani minuty dłużej .Po co się tak do mnie uśmiechasz ? -Mówiła sama do siebie . Do pokoju weszła była dziewczyna Zayna .
-Cześć .-Powiedziała i podbiegła przytulić się do Zayna .Zayn nie chciał z nią gadać po tym co mu zrobiła .Podszedł do Caroline .
-To moja dziewczyna .-Powiedział i zaczął ją całować .Caroline była nieźle wkurzona .Odepchała Zayna i powiedziała ;
-Wcale nie .-Po tych słowach wyszła z sali .Przez całą drogę do pokoju płakała .Była taka wściekła ,że Zayn wykorzystał ją bo chciał pozbyć się jego byłej dziewczyny .Zayn pobiegł za Caroline .Chciał wejść do pokoju ale Caroline zamknęła się na klucz. 
-Możesz otworzysz ?Przepraszam nie chciałem ,żeby to tak wyglądało .
-Nie mogę powiedziała .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz