Lubię cię
Emily siedziała sama na murku i czekała na Harrego ,który zaraz miał przyjść . Nie chciała mu przeszkadzać w rozmowie z fanką . Zaczęła się zastanawiać czy coś do niego czuje .Pomyślała ,że to może przez to ,że jest sławny ,że gdyby nie był nie zwróciła na niego uwagi .Nie wiedziała dlaczego dochodziły ją takie myśli .Przecież czuła się taka szczęśliwa kiedy był blisko niej .Emily chyba bała się ,że Harry ją zrani .Nie mogła uwierzyć w to ,że mogli by byc razem . Wydawało jej się to niemożliwe.Zaczęła dopuszczać do siebie myśli,że Mark był jej szansą ,którą zaprzepaściła.Emily zaczęła płakać czuła się strasznie ,nie wiedziała co ma robić .Do Emily podszedł Harry .
-Dlaczego poszłaś ?-Harry zauważył ,że Emily płacze. -Co się stało wszystko w porządku ? -Pytał Harry ,który nie wiedział o co chodzi .
-Nic się nie stało.Nie chcę o tym rozmawiać. -Powiedziała Emily i zeszła z murka. -Odwieziesz mnie do domu ?
-Pewnie . Jednak chciał bym wiedzieć co się stało . -Harry nie dawał za wygraną . Widać było ,że się martwi .
-To nic takiego .
-Dlaczego nie chcesz mi powiedzieć . Ja potrafiłem się przed tobą otworzyć a ty nie chcesz mi nic powiedzieć . Jak mam cię poznać skoro nie dajesz mi szansy ? -Harry podniósł nieco ton swojego głosu .Emily nie wiedziała co ma zrobić ale chciała mu powiedzieć .
-Chodzi o to ,że zakochałam się w chłopaku ,który jest niesamowity .Uwielbiam na niego patrzyć a gdy zerka na mnie czuję się jak bym miała nogi z waty .Kiedy jest blisko mnie czuję się jak bym była najważniejsza .Chcę żeby mnie przytulił i więcej już nie puszczał ale boję się ,że to mine. A mnie będzie to bardzo bolało ,bo tak naprawdę udaje tylko silną osobę a jestem tylko zwykłym człowiekiem .Tym chłopakiem jesteś ty Harry .Harry podszedł do Emily i wytarł z policzka łzę . Popatrzył na nią i przytulił Kiedy byli w objęciach Harry zaczął mówić .
-Jeżeli mi nie zaufasz niczego się nie dowiemy . Nie chcę cię zranić ,bo wiem jak to jest . Musisz mi uwierzyć na słowo ale musisz. Harry na prośbę Emily odwiózł ją do domu.Kiedy zostal sam przez cała drogę myślał o tym co powiedziała mu Emily . Po tych słowach sam zaczął się bać ,że ją zrani . Nie chciał tego ,bo widział ,że jest w nim zakochana . Harry nie był pewny swoich uczuć ale to pierwsza taka osoba ,która przyciągała jego uwagę .Nie przestraszył się słów jakie usłyszał ale zastanawiał się czy nie powinien się wycofać .Emily leżała na łóżku i płakała . Myślała ,że przestraszyła Harrego i odrzuciała go od siebie . Czuła się rozdarta .Czy takie właśnie chwile pozwalają abym mogła sobie odpowiedziec na takie pytanie . Skoro płaczę to chyba jestem w nim zakochana .Nie chce go stracić .Pomyślała.Przez całą noc nie mogła zasnąć. ciągle myślała ,że zrobiła z siebie Ofiarę losu . Postanowiła ,że zadzwoni do Harrego .Nie była co do tego pewna ale chciała go przeprosić .
-Harry ? Wiem ,że jeste już późno ale chciałam cię przeprosić .Sama nie wiem co we mnie wstąpiło .Poprostu przez chwilę czułam się pod ścianą . Nie chce żebyś myślał ,że wyznaczam ci jakieś ulitamimatum .Przecież musimy się najpierw dobrze poznać .-Powiedziała Emily ,która bała się ,że Harry zdenerwuje się że dzwoni tak późno.
-Cieszę się ,że dzwonisz .Chciałbym teraz być z tobą.Możesz mi zaufać.-Na twarzy Emily zaczął pojawiać się uśmiech.
-Harry ?
-No.
-Jesteś niesamowity.-Powiedziała .
-Bardzo cię lubię nie zapominaj o tym . Dobranoc . -Odpowiedział Harry i zakończyli rozmowę . Emily potrzebowała takiego pocieszenia .Już nic ją nie martwiło i mogła spokojnie zasnąć . Tym razem dzień nie zaczynał się od szkoły a od soboty . W końcu mogła się wyspać . Cały dzień spędziła z Caroline .Powiedziała jej ,że ojciec chce wrócić do New Yorku.
-To wspaniale .Będziesz mogła być blisko niego . -Powiedziała Emily .
-Nie wiem dlaczego taka nagła zmiana przecież nie odzywał się przez tyle czasu .-Caroline chciała zmienić temat tylko nie wiedziała jak .
-Nie powiedział ci dlaczego ? -Zapytała.
-Powiedział ,że chce odbudować nasze relacje.-Emily widziała ,ze Caroline ma z tym problem ale nie chciała drążyć tematu . Może faktycznie tak będzie dla niej lepiej . -A jak z Harrym? Jesteś szczęściarą . Takie rzeczy nie przytrafiają się na codzień.
-Wiem . I postaram się tego nie zepsuć .-Powiedziała Emily .
-To prawda ,że Mark coś do ciebie czuje ? -Te pytanie wyraźnie speszyło Emily . Nie chciała poruszać tego tematu . Nie chciała odpowiedzieć na te pytanie . Przecież nic nikomu nie mówiła .
-Skąd to wiesz ? -Zapytała .
-Mark zerwał z Sarah ,która zresztą jest wściekła i zdążyła to powiedzieć chyba każdemu .-Opowiedziała Caroline.
-To nie ma największego znaczenia .Nic do niego już nie czuję . -Kłamała Emily tak naprawdę coś jeszcze do niego czuła tylko nie wiedziała czy te uczucie jest prawdziwe .Emily poszła z Caroline na miasto . Resztę dnia spędziły na zakupach i plotkowaniu .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz