Co ?
Emily nie chciało się spać więc szybko wyszła z łóżka i poszła do łazienki . Umyła się i postanowiła ,że porozmawia z Caroline ,bo i tak nie ma nic ciekawszego do roboty .Szukała jej ale nigdzie jej nie znalazła . Pomyślała ,że może pojechała gdzieś z Zaynem . Jedyne co wpadło jej do głowy to iść do kuchni i zjeść coś ,żeby zabić czas . Strasznie się nudziła .Siedziała wpychając w siebie kolejną kanapkę .Właściwie nie była głodna ale sama nie wiedziała czemu tyle je .Po chwili stwierdziła ,że jedzenie nie przyśpieszy czasu.Zaczęła chodzić po korytarzu i zastanawiała się co może zrobić ,żeby czas jak najszybciej minął i był kolejny dzień . Przechadzając się tam i z powrotem usłyszała stukanie dobiegające z łazienki .Przestraszyła się ale nie chciała budzić Harrego ,bo wiedziała ,że jeśli nie będzie to nic poważnego pewnie się wkurzy .Zazwyczaj w takiej sytuacji pobiegła by do swojego pokoju,zamknęła się na klucz i poszła spać . Tym razem ciekawość była silniejsza .Zresztą musiała w końcu zrozumieć ,że nie jest już małą dziewczynką.Powoli zbliżała się do łazienki,już miała chwycić za klamkę kiedy zgasło światło . Teraz ciemność na korytarzu wydała jej się jeszcze straszniejsza niż dźwięki dobiegające z za drzwi łazienki .Odruchowo otworzyła drzwi i weszła do wewnątrz pomieszczenia .To musiała być jakaś awaria ,bo światło tuż po jej wejściu zapaliło się .
-Bożeeeeeee. -Krzyknęła i oparła się o drzwi.Wewnątrz zobaczyła Liama i Madelain zupełnie nagich .Madelain oparta była o umywalkę a Liam zwrócony w jej stornę . Nie trudno było się domyślić co jest grane .Liam odwracając w jej stornę głowę zrobił wielkie oczy .
-Wiesz ...bo my ... -Madelain przyciągła Liama do siebie ,bo obracając się w stronę Emily odkrywał prawie całe jej ciało .
-Spoko.-Powiedziała szybko i wyszła .Zaymkając drzwi zaczęła się śmiać na cały korytarz . Liam i Madelain krzyknęli tylko ;Dziękiii! Emily zwijała się ze śmiechu ,kiedy Harry wziął ją od tyłu . Oczywiście w przenośni ,nie dosłownie .
-Tu jesteś ! -Powiedział i uśmiechnął się do niej .
-No jestem . -Powiedziała i pomyślała ,że Harry może ma ochote na to na co ona wcześniej miała .
-Wychodzę .-Muszę załatwić kilka rzeczy .
-O tej godzinie ? Przecież byłeś taki zmęczony ? -Emily zaczęła być podejrzliwa. Jaki Harry mógłby mieć powód do wyjścia o tej godzinie .
-O Jezu daj spokój jak mówię ,że mam coś do załatwienia to mam . -Emily zdenerwowała się ale udawała ,że jest ok .
-Droga wolna .-Uśmiechła się ironicznie .Harry poszedł przed siebie i chciał wejść do łazienki na korytarzy kiedy Emily krzyknęła ;
-Nie! Czekaj .
-Co nie ? -Zapytał .
-Nie możesz tam wejść. -Powiedziała.
-Niby dlaczego ? Emily popatrzyła na niego i powiedziała;
-Właśnie , dlatego ,że w przeciwieństwie do nas uprawiają tam dzikie orgie ! -Emily złapała się za buzie .Czy ja to powiedziałam ?-Pytała sama siebie .
-Dzikie orgie powiadasz ?-Zapytał Harry i zaczął się śmiać .
-Nie ,ja tego nie powiedziałam .-Obróciła się i poszła w stronę swojego pokoju .Harry złapał ją za rękę i powiedział ;
-Nie te drzwi . -Tym samym wprowadzając ją do swojego pokoju.
-To jak według ciebie ma wyglądać dzika orgia ? -Zapytał i nie mógł powstrzymać śmiechu .
-Przestać się nabijać .Tak o mi się powiedziało . -Powiedziała i usiadła na łóżku .
-Tak teraz będziesz udawać porządną . -Powiedział Harry .
-Co ? -Emily pomyślała ,że już nic się nie ukryje .
-No nic to co mam się już rozbierać ? -Zapytał .Emily poczuła się dziwnie .
-Nie ! Możesz już iść .Chciałeś coś załatwić .-Powiedziała i obróciła głowę .Harry podszedł do niej i powiedział ;
-To może ja cię rozbiorę . -Zaczął szybko ściągać jej koszulkę .
-Czekaj . -Powiedziała .
-Za szybko? -Zapytał .
-Nie . -Odpowiedziała .
-To jak ? Zapytał już zasapany Harold .
-Szybciej . -Zaśmiała się .
-Chętnie .-Powiedział i wziął ją na ręce .Po czym przeniósł do łazienki .Weszli pod prysznic .Harry puścił wodę i powiedział ;
-Jeszcze tego nie robiłem
-Ja też nie .-Zaczęli się kochać .Emily przez Harrego ruchy ciągle obijała się o ścianie .Całował ją po szyi w taki sposób ,ze Emily jęczała z podniecenia .Emily kładła się spać a Harry zaczął się ubierać .
-No i gdzie leziesz .-Powiedziała to wysokim tonem i ze zdenerwowaniem .
-Ufasz mi ? -Zapytał .
-Ufam .-Powiedziała i lekko się uspokoiła .
-No to narazie .-Powiedział i pocałował ją w czoło .Emily już układała się do snu .Kiedy drzwi otworzyły się i stanął w nich Harry .
-co ? -Zapytała .
-Potrzebujesz czegoś ze sklepu ? -Emily popatrzyła na niego dziwnym zwrokiem i powiedziała ;
-Nie .
-Na pewno ? Może kamasutra ? -Zaśmiał się .
-No Harry ! -Powiedziała.
-Żartowałem .
hahahha, no niezła akcja! :D
OdpowiedzUsuńhuehue. : D zajeeebite. ♥
OdpowiedzUsuń