czwartek, 12 lipca 2012

(45)




Teraz ? 

Złe doświadczenia z przed paru lat sprawiają ,że człowiek stara się o nich zapomnieć ale nic nie jest takie proste jakby mogło się wydawać .Przez chwilę wszystko przemknęło Harremu przez głowę niczym pędzący pociąg ale Harry nie chciał wracać do doświadczeń i błędów swej młodości .Wiedział ,że historia jaka miała miejsce z jego przyjacielem nie była niczyją winną i nie mógł się obwiniać.Gdy jest się dzieckiem ,nie jest się w stanie pojąć i objąć wszystkiego rozumem .Tak naprawdę nie wiesz co robisz i nic nie jest dokładnie przemyślane . Tak więc jego mina tylko przez chwilę nabrała smutnego wyrazu . Zaraz uśmiechnął się szczerze do Emily i zmienił temat ,bo nie lubił się nad sobą użalać .Emily chciała wyciągnąć od Harrego coś na ten temat ale nie dała rady .Na dachu siedzieli jeszcze około godziny .Przez cały czas Emily czuła się winna ,bo Harry starała się jak może .Zresztą nie trudno było to zauważyć . Pomimo jego dziecinnego zachowania okazywał się być naprawdę w porządku w stosunku do niej . Jeszcze nigdy tak naprawdę jej nie okłamał . Sama była już gorsza od niego . Przecież ukrywała uczucie jakim darzyła Marka. W prawdzie teraz nic już dla niej nie znaczył ale wcześniej sytuacja była zupełnie inna .
-Harry ? -Przerwała mu jego wypowiedzieć ,która tak naprawdę wylatywała Emily drugim uchem ,bo nie mogła się skupić na tym co do niej mówi .Krążyła ciągle myślami przekonaniem ,że w ogóle się nie stara i pomyślała ,że może naprawdę go nie rozumie . Przecież inna dziewczyna cieszyła by się ,że liczy się dla niego tylko ona ,a  fanek nawet nie lubi pod względem tego ,że dzięki nim robi to co najbardziej lubi czyli śpiewa .
-Co ? -Powiedział i nico był podburzony ,bo tak się starał ,żeby Emily coś opowiedzieć a ona go od tak olała i naglę zmieniła temat .
-Przepraszam . -Powiedziała ,a Harry zrobił zdziwioną minę .
-Ale za co ? -Zapytał .
-Za wszystko .Powiedział i już zbliżała się do ust Harrego by móc go pocałować . Kiedy on zatrzymał jej gest ręką i powiedział ;
-Czy jest coś o czymś nie wiem ? -Zapytał ,a Emily nie przemyślała wcześniej ,że Harry może pomyśleć ,że mówiąc mu przepraszam może mieć coś na sumieniu . 
-Możesz być spokojny .-Opowiedziała,a Harry dalej drążył temat.Po raz kolejny Emily pomyślała ,że Harry to idiota . 
-Harry ! Nie chodziło mi w ogóle o to ! Po prostu przepraszam cię za to,że cię nie rozumie . -Emily złapała się za głowę ,bo on chyba dalej nie wiedział o co chodzi . Emily zaczęła się śmiać i powiedziała ;
-Ty naprawdę jesteś trochę głupiutki .-Tym razem nie pozwoliła na zatrzymanie jej gestu .Zrobiła to na co miała ochotę .Harry miał otwarte oczy ,bo nie wiedział o co jej chodzi . Czasami naprawdę wydawał jej się być nico ciężko kapujący .Harry był zaskoczony ale Emily ściągała Harremu koszulkę .Czy to miało oznaczać to o czym myślał czy może chcę mu ściągnąć koszulkę ,bo wydaje jej się ,że jest mu za gorąco ? Taka sytuacja nie zdziwiła by Harrego ,bo nie ma nic w tym złego ,że czasem sama mogła by wyjść z inicjatywą ale znajdowali się 30 pięter wyżej ,a w ogół nie było nic widać po za ciemnym niebem i kolorowych światłami jakie ich otaczały z oddala .Emiily nie przestawała macać Harrego, a to chyba było dla niego jedno znaczne .Harry ściągnął Emily koszulkę i położyli się na betonowej podłodze ,bo właśnie tym był obłożony dach .Emily coraz bardziej go całowała i łapała za krocze .
-Mam rozumieć ,że chcesz zrobić to w tym miejscu ? -Zapytał nieco zdziwiony unosząc się lekko w górę tym samym podnosząc swoje ciało i jej .Emily kiwała głowa śmiejąc się przy tym po czym powiedziała ;
-A widzisz w tym coś złego ? -Uśmiechnęła się i wiedziała ,że Harry często działa na spontana ,bo już nie raz miała okazję się do tego przekonać .Jednak nie mogła być pewna co do tej kwestii .Harry uśmiechnął się i powiedział;
-Mi to nie przeszkadza . -Kończąc te słowa zaczął jeździć ręką po jej tylne części nogi dochodząc aż do pośladka .W końcu jego druga ręką włączyła się do pierwszej i poczuł się już naprawdę rozluźniony .Tym razem Emily zajęła się całowaniem Harego po brzuchu ,a nie on ją. Harry był zaskoczony jej zmianą nastawienia ,bo wcześniej wydawało mu się ,że ma już go kompletnie dosyć jeżeli chodzi o tą sprawę .Przy tym wszystkim śmiali się do siebie . Po cały czas wydawało im się ,że ktoś idzie do góry i zaraz ich nakryje ,a to nie było by coś dobrego dla Harrego Stylesa . Wręcz można było by powiedzieć ,że to mogło być dla niego jak kulka w łep ale nie przejmował się tym za bardzo .Czuł się tak dobrze ,że nawet mógłby w taki sposób popełić samobójstwo zabijając tym samym całą swoją karierę .Było naprawdę nieźle ale nie doszli do samego końca ,bo tym razem chyba naprawdę ktoś wchodził na dach . Przynajmniej takie mieli wrażenie .Emily bardziej bała się niż Harry więc przerwała stosunek i nałożyli na siebie ciuchy . To przecież najgorsze dla chłopaka co może być kiedy w połowie wszystko się kończy .Emily nie była chłopakiem więc nie odczuwała tego w taki sposób jak on .Na szczęście Harry nie był tak do końca stratny ,bo dokończyli w aucie .Wcześniej Emily wydawało się ,że nigdy czegoś takiego by nie zrobiła ,bo myślała ,że to obleśne robić coś takiego byle gdzie ale mając chłopaka ,którego się kocha miejsce naprawdę nie ma największego znaczenia .Czuła się jak w pornosie ale podobała jej się ta mała perwersja .Dla Harrego na pewno było to bardziej podniecające niż dla niej .Zresztą nie trudno było zauważyć .Po wszystkim zasnęli w aucie .Wcześniej oczywiście rozejrzeli się czy w okół  nikogo nie ma ,bo przecież musieli zachować małą ostrożność .Do Emily i Harrego wydzwaniał Louis i reszta ale przecież nie ma się czemu dziwić ,bo wcześniej wypili jeszcze butelkę wina i to pewnie sprawiło ,że spali tak długo . Rano przed autem stało kilka fanek .Harry zaśmiał się gdy je tylko zobaczy ale nie było to z nienawiści. Teraz pomyślał ,że jego życie może być naprawdę zabawne i pozbawione jakich kolwiek zasad .   

2 komentarze:

  1. hahah , tak myslalam , ze tak sie skończy ten ich wypad na dach : D
    <333333333333

    OdpowiedzUsuń
  2. mmmm, ostro! ♥

    OdpowiedzUsuń